GDDKiA rządzona kobiecą ręką wcale nie musi być łagodniejsza
Dziś Ewa Tomala--Borucka przejmie gabinet szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad po odwołanym Lechu Witeckim
Kierujący przez sześć lat Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad od czwartku, kiedy został odwołany przez premiera, podobno dostał już kilka ofert pracy, ale żadna nie pochodziła z firm zajmujących się budową dróg. W tym środowisku przypisuje mu się odpowiedzialność za zapaść w branży. Wykonawcy podkreślają, że instytucja kierowana przez Witeckiego zamiast dialogu wybierała model konfrontacji. Liczą, że nowa szefowa drogowej dyrekcji zasadniczo zmieni politykę GDDKiA.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.