Drogi są. Pora na bezpieczeństwo
Na naszych jezdniach ginie o 40 proc. mniej osób niż w 2001 roku. Ale to w dalszym ciągu 10-krotnie więcej niż np. w Czechach. Statystyki poprawić mają systemy automatycznego nadzoru ruchu i ostrzejsze kary dla kierowców
Nie da się zaprzeczyć, że Polska poczyniła w ostatnich latach ogromny postęp, jeśli chodzi o poprawę bezpieczeństwa na drogach. Jak wynika z danych Komisji Europejskiej, w latach 2001-2013 Polsce udało się znacznie zredukować liczbę ofiar wypadków - z ponad 5,5 tys. do niemal 3,4 tys. Mimo to nadal znajdujemy się w czołówce państw, w których tych ofiar jest najwięcej. Niemal tyle samo osób ginie we Włoszech, Francji i w Niemczech. Ale np. u naszych południowych sąsiadów sytuacja wygląda o wiele lepiej - w Czechach od kilku lat na tamtejszych drogach ginie 600-700 osób rocznie, a na Słowacji - tylko 200-300.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.