Autostrada, czyli droga przez mękę
Zamiast obiecanego systemu elektronicznego poboru opłat, na A1 będą nowe bramki. A wraz z nimi korki
Zeszłoroczne zatory na autostradzie A1 prowadzącej nad morze postawiły na nogi cały rząd. Ówczesny premier Donald Tusk zdecydował o otwarciu szlabanów w wakacyjne weekendy, a minister infrastruktury Elżbieta Bieńkowska zapowiedziała radykalne zmodernizowanie systemu: wyeliminowanie bramek i wprowadzenie elektronicznych opłat. Na nową jakość mieliśmy poczekać do 2016 r., ale już w tym roku miał ruszyć pilotaż na autostradzie A1. To pozwoliłoby uwolnić ją od zatorów w wakacyjne weekendy. Niestety, nic z tego nie będzie. I niemal pewne jest, że w drodze nad morze znowu staniemy w korkach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.