Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez pieniędzy studentów nie będzie inwestycji

2 lipca 2018

NAWET 3 MILIONY ZŁOTYCH - może stracić sam Uniwersytet Jagielloński na nieuruchomionych w tym roku studiach zaocznych i wieczorowych

Według danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w roku akademickim 2009/2010 studia rozpoczęło 436 tys. osób - tyle samo co rok wcześniej i o kilka tysięcy więcej niż w 2007 r. W tym roku - jak twierdzą resort oraz departamenty rekrutacyjne publicznych uczelni - nic nie zapowiada znaczącego spadku liczby osób rozpoczynających studia. W ujęciu ogólnym ma ich być ponad 430 tys. Tyle że znacznie większa niż w poprzednich latach część z nich wybierze uczelnie prywatnie zamiast publicznych. Dotyczy to przede wszystkim studiów niestacjonarnych - zaocznych i wieczorowych.

Choć wiele państwowych uczelni przedłużyło rekrutację na część kierunków nawet do początku 2011 r., to mają marne szanse na pozyskanie kompletu studentów. Przykładowo na wieczorowe studiach dziennikarskie na UW zgłosiło się zaledwie czterech chętnych, na wieczorową politologię sześciu, a na politykę społeczną zaledwie siedmiu.

Ta sytuacja dziwi nawet samych pracowników uczelni. - Kiedyś te kierunki były tak oblegane, że na jedno miejsce mieliśmy kilkunastu kandydatów - twierdzi jeden z pracowników Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Anonimowo, ponieważ nie chce się narażać władzom uczelni. A te mają poważny problem, bo ubytek każdych stu studentów kierunków zaocznych i wieczorowych oznacza dla nich stratę 400 tys. zł.

Dzięki pieniądzom pochodzącym z czesnego od studentów kierunków niestacjonarnych uczelnie mogą inwestować, głównie w poprawę infrastruktury. UW wyremontował w ten sposób m.in. gmach Collegium Iuridicum I, gdzie odbywają się zajęcia z prawa. Wydał na ten cel 20 mln zł.

Ucieczka studentów na uczelnie prywatne może spowodować, że dochody państwowych będą wyraźnie uszczuplone. Straty samego Uniwersytetu Jagiellońskiego spowodowane zawieszeniem w tym roku 50 specjalności (m.in. wieczorowej socjologii i chemii) mogą wynieść 3 mln zł (przy założeniu, że rok nauki kosztuje średnio 3 tys. zł, a na każdej specjalności jest średnio 20 osób). Choć kierownictwo uczelni ma na ten temat inne zdanie. - Strata byłaby wtedy, gdybyśmy uruchomili kierunki, na które nie ma chętnych. W przypadku gdy zostają zawieszone, mówimy o braku zarobku - mówi Katarzyna Pilitowska, rzeczniczka UJ.

@RY1@i02/2010/202/i02.2010.202.000.005a.001.jpg@RY2@

Rekrutacja 2009/2010

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.