Jak Rostowski uczelniom zarabiać nie pozwolił
SZKOŁY WZYWAJĄ - Ministerstwo Finansów do zmiany niedziałających przepisów
Pieniądze z państwowego budżetu wypłacane są uczelniom wyższym w kilku transzach w ciągu roku. Szkoły nie wydają ich od razu. Z części pokrywają potrzeby bieżące, a część odkładają na lokatach w bankach komercyjnych, generujących dodatkowe zyski. Od początku 2010 roku, po nowelizacji ustawy o finansach publicznych, nie mogą tego robić. Po kilkunastu miesiącach funkcjonowania przepisów liczą straty, a raczej brak zysków w dziesiątkach milionów złotych. Resort finansów tłumaczy, że chodzi o wyeliminowanie dodatkowych kosztów, jakie generowały obligacje, którymi finansowane jest szkolnictwo. Koszt obsługi obligacji ponoszą podatnicy, zarabiają banki, które kupują papiery dłużne za pieniądze lokowane przez uczelnie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.