Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyścig po punkty, czyli jak się oszukuje naukowo

29 czerwca 2018

Nauka

Jednym z elementów reformy nauki w Polsce jest ocena czasopism naukowych, czyli przyznanie im punktów w myśl zasady im więcej punktów, tym lepsze czasopismo. W ramach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zajmuje się tym zespół, który przyznaje punkty na podstawie internetowych ankiet wypełnianych przez redaktorów czasopism. Pytania dotyczą m.in. częstotliwości ukazywania się, liczby opublikowanych artykułów, sposobu recenzowania.

Niektórzy redaktorzy w walce o punkty "podkręcają" prawdę o swoich wydawnictwach. Zaniepokojony tymi pogłoskami zespół przeprowadził losową kontrolę, do której wytypowano 200 czasopism. Ankiety około 20 proc. tytułów zawierały - delikatnie mówiąc - nieścisłości. - Redaktorzy podawali między innymi nieprawdziwą liczbę opublikowanych artykułów i odsetek zagranicznych recenzentów - mówi DGP prof. Jerzy Wilkin, przewodniczący zespołu.

W środowisku naukowym można usłyszeć także o innych sposobach na poprawienie swoich szans. - Znam przypadki, w których czasopismo podawało, że każdy artykuł czyta dwóch recenzentów, chociaż wiem, że są czytane tylko przez jednego - mówi DGP anonimowo profesor jednego z uniwersytetów. Redaktorzy deklarują też - niezgodnie z prawdą - regularne ukazywanie się pisma. Kreatywnie podchodzą do kwestii czasu obecności na rynku. - Jedno czasopismo zadeklarowało zgodnie z wymogiem, że ukazuje się od dwóch lat, chociaż numery za 2010 i 2011 r. ukazały się w 2012 - mówi Emanuel Kulczycki, filozof i autor bloga Warsztat Badacza.

Dlaczego naukowcy oszukują? Gra idzie o prestiż, bo czasopismo z większą liczbą punktów przyciąga więcej publikacji. Ale też o pieniądze, bowiem władze jednostki naukowej nie będą chciały utrzymywać nisko punktowanego pisma. - Zaistnienie na odpowiednio wysokiej pozycji na liście to jest dla czasopism bardzo często być albo nie być, także tych, które są wydawane przez kilkadziesiąt lat - dodaje Emanuel Kulczycki. Wreszcie liczba punktów czasopisma liczy się przy ocenie jednostek naukowych, a im lepsza ocena, tym wyższe finansowanie.

Prof. Wilkin oprócz wyrywkowych kontroli zapowiada gruntowny przegląd ankiet, który zakończy się we wrześniu. - Fałszerstwa nie mogą być tolerowane - mówi. W arsenale kar zespół oprócz pisemnego upomnienia ma także wykluczenie z listy czasopism na dwa lata. A to oznacza brak punktów i brak pieniędzy.

Jakub Kapiszewski

jakub.kapiszewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.