Dziennik Gazeta Prawana logo

Nierówna walka z przedszkolakami w tle

27 czerwca 2018

Listy pobożnych życzeń. Tak w zasadzie można nazwać dialog między resortem edukacji a opiekunami dzieci i samorządami. Szkoda, bo zakładnikami złej sytuacji systemu nauczania pozostają najmłodsi. Do tego dochodzi chaos informacyjny, w jakimi kierunku zmiany w systemie edukacji zmierzają. No bo jak odczytywać z jednej strony wiadomości o obowiązku posyłania sześciolatków do szkoły, który zacznie obowiązywać od 2014 r., w kontekście kolejnych zapowiedzi likwidacji szkół, w tym również podstawowych. Jeżeli w tym roku z mapy kraju znikną kolejne placówki dla najmłodszych dzieci, to gdzie za rok sześciolatki będą się uczyć? Dziwi również pewność rządu, że samo ich przesunięcie do szkół zwolni miejsca dla czterolatków w przedszkolach. Już teraz brakuje ich, co potwierdzają samorządy. W marcu rozpoczyna się rekrutacja do przedszkoli, a wstępnie wiadomo, że średnio dostanie się do nich około 50-60 proc. 3-latków. Co z resztą? Często jedyne rozwiązanie to prywatna placówka, gdzie czesne nierzadko to koszt tysiąca złotych. Ani rodziców, ani samorządów nie przekonują zapewnienia rządu, że w tym roku trafią do nich ekstrapieniądze, które pozwolą na tworzenie dodatkowych miejsc w przedszkolach oraz na obniżenie kosztów opieki nad dziećmi.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.