Dziennik Gazeta Prawana logo

Stabilne zatrudnienie dla młodych badaczy

30 czerwca 2018

JANUSZ RAK: Działania ostatniego rządu doprowadziły do obniżenia rangi zawodu nauczyciela akademickiego. Trzeba ją odbudować

O jakie zmiany w szkolnictwie wyższym będą państwo zabiegać?

W realizacji zadań dydaktycznych i badawczych przez szkoły wyższe najważniejszy jest potencjał ludzki - kadry. One nie stworzą się momentalnie, to długofalowy proces, w którym niezmiernie ważne są właściwe warunki prawne i materialne. Niestety, działania ostatniego rządu doprowadziły do obniżenia rangi i statusu zawodu nauczyciela akademickiego. Przykładowo, oceniając jego pracę, bierze się pod uwagę często kryteria ilościowe, a nie jakościowe. W niewystarczającym stopniu uwzględnia się też działania podejmowane w ramach zespołów badawczych, a to przecież na tej drodze najefektywniej dochodzi się do nowych teorii, odkryć i wynalazków. Przy ocenie dorobku i awansach stawia się przede wszystkim nacisk na indywidualne osiągnięcia, głównie w obszarze pracy badawczej. To błąd. Dlatego będziemy zabiegać o zmiany w tym zakresie.

O co konkretnie?

Chcemy stworzenia kilku ścieżek awansu zawodowego na uczelni. W obecnym modelu awans przede wszystkim powiązany jest z pracą badawczą, zdobywanymi stopniami naukowymi. Umniejsza się dorobek dydaktyczny. Nie ma powodu, aby go deprecjonować, tym bardziej że według zgodnych opinii środowiska i pracodawców konieczne jest podniesienie jakości kształcenia oraz dostosowanie kompetencji absolwentów do potrzeb rynku pracy. Ponadto chcemy, aby młodzi badacze mieli zagwarantowane stabilne zatrudnienie na uczelni, co jest zalecane w Europejskiej Karcie Naukowca. Prowadzenie polityki kadrowej, która jest przede wszystkim motywowana wskaźnikami ekonomicznymi i elastycznością zatrudnienia wygodną dla pracodawców, doprowadzi w niedługiej perspektywie do luki pokoleniowej. Domagamy się, aby umowy na czas nieokreślony nie były podpisywane z pracownikami wyjątkowo, ale aby to była norma. Aby uniknąć luki pokoleniowej, trzeba też powrócić do etatów asystenckich. Szkoły wyższe nie mogą być też wieżami z kości słoniowej, muszą otwierać się na otoczenie społeczno-gospodarcze.

A jak pan ocenia pomysł PiS odejścia od procesu bolońskiego (czyli podziału studiów na 3-letnie licencjackie i 2-letnie magisterskie) i wprowadzenia studiów w trybie 5-2 (czyli każdy byłby przyjmowany na studia pięcioletnie, ale miałby możliwość zakończenia kształcenia na etapie licencjatu)?

Odejście od procesu bolońskiego na rzecz studiów 5-2 byłoby słuszne. Obecnie zdarza się, że na drugi stopień studiów przychodzą osoby, które nie mają podstawowej wiedzy z danej dziedziny, co bardzo obniża jakość nauczania. Ponadto zgadzam się również z pomysłem PiS na odbiurokratyzowanie uczelni. Obecny nadmiar papierologii w szkołach wyższych to horror. W ramach Krajowych Ram Kwalifikacji nauczyciele akademiccy zamiast zająć się kształceniem wypełniają stosy papierów, w których określają, jakie efekty, czyli umiejętności, kwalifikacje i kompetencje, powinien zdobyć student w trakcie studiów. To nonsens.

A co z systemem finansowania?

Wymaga zmiany. W publicznym szkolnictwie wyższym potrzebne jest wprowadzenie ładu płacowego. W przypadku pensji dla nauczycieli akademickich i warunków zatrudniania chcemy, aby między ministrem a działającymi w obszarze szkolnictwa wyższego centralami związkowymi mógł być zawierany ponadzakładowy układ zbiorowy, w którym zostaną określone takie same zasady wynagradzania pracowników we wszystkich szkołach wyższych. Do tego postulatu PiS przychylał się w trakcie kampanii.

Czy wierzy pan, że obietnice PiS zostaną spełnione?

Wierzę, że minister Jarosław Gowin będzie realizował program zjednoczonej prawicy, który na podstawie moich doświadczeń z udziału w pracach sejmowej komisji edukacji, nauki i młodzieży był w wielu elementach zgodny z postulatami zgłaszanymi przez Radę Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP. Przychylam się do tego, że trzeba stworzyć zupełnie nową ustawę. Zanim jednak ona powstanie, potrzebna jest gruntowna analiza i konsultacje ze środowiskiem. Niezależnie od tego procesu część zmian, tych najpilniejszych, powinna zostać wprowadzona już teraz. ©?

@RY1@i02/2015/230/i02.2015.230.18300080a.802.jpg@RY2@

FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Janusz Rak, prezes Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego

Rozmawiała Urszula Mirowska-Łoskot

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.