Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkoły wyższe przygotują na wojnę

30 czerwca 2018

Student w trakcie kształcenia na uczelni ma zdobyć wiedzę z bezpieczeństwa państwa. Rektorzy zastanawiają się, jak zrealizować ten wymóg

DGP dotarł do treści listu, jaki w ubiegłym tygodniu Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) skierowało do rektorów uczelni. Prosi w nim o podjęcie działań, które wzmocnią bezpieczeństwo narodowe. Resort podkreśla, że to jedno z najważniejszych zadań realizowanych przez administrację publiczną, której częścią są szkoły wyższe.

"Wobec zmieniających się uwarunkowań na arenie międzynarodowej pojawiają się nowe wyzwania, przed którymi stoi społeczeństwo i instytucje naszego kraju" - wskazuje w liście prof. Daria Lipińska-Nałęcz, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Zwróciła się do rektorów o uwzględnienie treści związanych z bezpieczeństwem państwa w programach kształcenia. Szkoły wyższe mają czas do 31 października 2015 r. na przesłanie do resortu informacji o zakresie i rodzaju podjętych działań.

Prowizoryczny plan

- W dobie różnych konfliktów na świecie ważne jest, aby studia były wzbogacone o elementy bezpieczeństwa narodowego. Młode osoby powinny uzyskać wiedzę m.in. o istniejących zagrożeniach, miejscach szczególnie niebezpiecznych, sposobach radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych - uważa prof. Czesław Kłak, prodziekan w Wyższej Szkole Prawa i Administracji Rzeszów-Przemyśl.

W jego ocenie takie kształcenie trzeba jednak rozpocząć dużo wcześniej niż na studiach, np. już w szkole podstawowej czy ponadgimnazjalnej.

Podobnego zdania jest prof. Waldemar Tłokiński, przewodniczący Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich.

- Działanie nie może mieć charakteru prowizorki, jeśli ma służyć jakiemuś celowi - uważa. Dodaje, że MNiSW wspólnie z Ministerstwem Obrony Narodowej powinny opracować materiały, a następnie przekazać je do szkół wyższych.

- Tymczasem problem wzmacniania bezpieczeństwa państwa MNiSW stara się przerzucić na uczelnie. To one mają być odpowiedzialne za opracowanie i sfinansowanie wdrożenia tych treści. To jest jakieś nieporozumienie - ocenia prof. Waldemar Tłokiński.

Rektorzy zastanawiają się, jak zrealizować nałożony na nich wymóg. - Nasz wydział nie będzie miał problemów z włączeniem tej tematyki do programów nauczania. Prowadzimy kierunek bezpieczeństwo wewnętrzne, ponadto przekazujemy tę wiedzę na prawie i administracji - mówi prof. Czesław Kłak.

- Gorzej będą miały szkoły wyższe, które z tą problematyką nie mają wiele wspólnego, np. uczelnie pedagogiczne - dodaje prof. Waldemar Tłokiński.

Powrót do PRL

- W liście do rektorów brakuje informacji o tym, o jaki dokładnie zakres zajęć chodzi ministerstwu - podkreśla prof. Waldemar Tłokiński.

Niepokojące jest to, że resort chce, aby były one częścią programów studiów. W nich uwzględnione zajęcia są potrzebne do zaliczenia danego kierunku, za każdy przedmiot dostaje się punkty ECTS. Czy zatem bez wiedzy o obronności kraju nie będzie można zostać magistrem? - Tak już kiedyś było. Przypomina mi to studium wojskowe, które w okresie PRL był zobowiązany zaliczyć student - mówi Jacek Przygodzki z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Wyjaśnia, że takie zajęcia odbywały się wówczas raz w tygodniu, a brak ich zaliczenia uniemożliwiał kontynuację kształcenia. - Na zorganizowanie studentom takiego bloku zajęć uczelnie nie są przygotowane - zauważa.

Resort zapewnia, że nie taka jest jego intencja. - Uwzględnienie tej problematyki w programach kształcenia nie oznacza powrotu obowiązkowych szkoleń wojskowych - zapewnia DGP ministerstwo.

Zdaniem Jacka Przygodzkiego lepszym pomysłem jest zapewnienie studiującym dodatkowych szkoleń z bezpieczeństwa państwa, które nie byłyby elementem programu kształcenia na danym kierunku. Na podobnej zasadzie odbywają się teraz zajęcia z bhp.

Także studenci mają obawy, czy szkołom wyższym uda się podołać nowemu wymogowi.

- Mamy ponad 400 uczelni. Większość nie zatrudnia specjalistów od bezpieczeństwa narodowego. Szkoły wyższe mogą więc podejmować działania, które nie do końca będą miały sens, a wygenerują koszty - komentuje Mateusz Mrozek, przewodniczący Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej.

@RY1@i02/2015/135/i02.2015.135.18300090a.802.jpg@RY2@

Resort nauki w trosce o bezpieczeństwo państwa

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.