Dziennik Gazeta Prawana logo

Student też ma swoje prawa

2 lipca 2018

Moja córka ma zaległy egzamin z ubiegłego semestru, a uczelnia wciąż wystawia kolejne dokumenty do zapłaty. Teraz przyszło wezwanie do wniesienia opłaty za egzamin oraz za wpis na kolejny semestr. Czy lista tych należności jest nieograniczona, czy szkoła może dowolnie pobierać opłaty - pyta pani Anna

Studenta bronią ustawy, statut uczelni i regulamin studiów. Dobrze, aby poznał swoje prawa, zanim nieuczciwa uczelnia naciągnie go na dodatkowe koszty lub bezprawnie skreśli z listy studentów. Umowa pomiędzy uczelnią a każdym studentem to bardzo ważny dokument, niezależnie od tego, czy nauka odbywa się na uczelni prywatnej, czy publicznej i czy studia są stacjonarne, czy też nie. Umowa musi być zawarta w formie pisemnej, najpóźniej 30 dni od daty rozpoczęcia zajęć. I uwaga! Jakiekolwiek opłaty mogą być pobierane dopiero po jej podpisaniu przez obie strony, a przez cały okres studiów uczelnia ma zakaz domagania się nieuwzględnionych w umowie, chyba że są to opłaty administracyjne zapisane w prawie z odgórnie ustalonymi maksymalnymi stawkami. Szkoła wyższa może więc żądać np. 4 zł za wydanie indeksu, 5 zł za wystawienie legitymacji, 60 zł za wydanie dyplomu ukończenia studiów. Natomiast ustawowo zakazane jest wymuszanie pieniędzy za rejestrację na kolejny semestr lub rok studiów, egzaminy, w tym poprawkowy, komisyjny, dyplomowy, wydanie dziennika praktyk zawodowych, złożenie i ocenę pracy dyplomowej oraz wydanie suplementu do dyplomu.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.