Koniec z powielaniem kadry na uczelniach
SZKOLNICTWO WYŻSZE Rząd znalazł sposób, by pozbyć się słabszych szkół wyższych. Zaostrzy wymagania dotyczące wykładowców
Obecnie szkoły wyższe mogą zaliczać do minimum kadrowego (uprawnia ono do prowadzenia kierunku) osoby, których podstawowym miejscem pracy jest zupełnie inna uczelnia. To się wkrótce zmieni. Zgodnie z projektem rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego w sprawie warunków prowadzenia studiów do tzw. minimum kadrowego kierunku pierwszego stopnia (licencjackiego, inżynierskiego) o profilu praktycznym będą mogli być wliczani tylko nauczyciele akademiccy, dla których placówka jest podstawowym miejscem pracy. - Ten przepis uderzy przede wszystkim w małe uczelnie. Zarówno prywatne, jak i publiczne - alarmuje Piotr Pokorny, ekspert Instytutu Rozwoju Szkolnictwa Wyższego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.