Dziennik Gazeta Prawana logo

Więcej chętnych dostanie się na medycynę

27 czerwca 2018

Resort zdrowia zwiększa liczbę miejsc na studiach medycznych. A lekarze pytają, jak zatrzymać w kraju absolwentów

O 276 - w stosunku do obecnego roku akademickiego - wzrośnie liczba miejsc na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym w roku przyszłym. Skierowany do konsultacji projekt rozporządzenia zakłada, że limit miejsc wyniesie 9211 - 7816 dla przyszłych lekarzy, a 1395 dla dentystów.

Największy przyrost nastąpi na studiach magisterskich prowadzonych w formie stacjonarnej w języku polskim (na kierunku lekarskim będzie ich o 229 więcej, a na kierunku lekarsko-dentystycznym o 28).

Limity wciąż niewystarczające

Wzrost liczby miejsc cieszy, choć lekarski samorząd nie ukrywa, że potrzeba ich jeszcze więcej.

- Patrząc na strukturę wiekową lekarzy, nie ma wątpliwości, że to zwiększenie jest minimalne - ocenia Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Podobnego zdania jest Łukasz Jankowski, nowo wybrany szef Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie i jeden z liderów protestu rezydentów. - 270 miejsc więcej na prawie 8 tys. to bardziej działanie wizerunkowe niż przynoszące realną korzyść, choć to na pewno krok w dobrym kierunku - przyznaje.

Zwraca przy tym uwagę, że za zwiększeniem naboru nie idzie zwiększenie liczebności kadry, co budzi obawy, że obniży to jakość nauczania. - Już teraz grupy są bardzo liczne - wskazuje.

Zdaniem Macieja Hamankiewicza należy wykorzystać to, że kandydatów na lekarzy wciąż jest więcej niż miejsc na studiach. - I tu pojawia się kwestia studiów prywatnych. Widać, że jest na nie zapotrzebowanie, bo Polacy wyjeżdżają na studia do Czech, na Słowację, do Danii, nawet na Ukrainę. Mamy chętnych gotowych płacić też w kraju. I wreszcie - mamy prywatne szkoły, które chcą kształcić. A więc moglibyśmy znacząco zwiększyć liczbę studentów medycyny, gdyby dać im możliwość uruchamiania studiów medycznych. W Polsce jednak wciąż są one blokowane - podkreśla prezes NRL.

Siedem lat na poprawę warunków

Zwiększanie miejsc na studiach to ważny krok, ale cały czas aktualne pozostaje pytanie, co zrobić, by absolwenci nie chcieli wyjeżdżać z Polski. - W ciągu tych sześciu lat, plus dodatkowy rok na staż, trzeba spowodować, by nie stali się oni narybkiem do pracy za granicą. I tu żadne administracyjne rozwiązania - stypendia, zobowiązania - nie mają sensu. Trzeba zwiększyć atrakcyjność wykonywania zawodu w Polsce, głównie przez zreformowanie kształcenia podyplomowego, lepszą organizację pracy, odbiurokratyzowanie jej i oczywiście zapewnienie adekwatnego wynagrodzenia - mówi Maciej Hamankiewicz.

Zdaniem Łukasza Jankowskiego wśród studentów i młodych lekarzy jest sporo optymizmu po porozumieniu, które zakończyło protest rezydentów. - Ale czy te zmiany zahamują emigrację zarobkową? Zobaczymy. Na pewno płace polskich lekarzy wciąż są nieporównywalne z krajami Europy Zachodniej - przyznaje.

W ubiegłym roku NRL wydała 747 zaświadczeń o postawie etycznej, potrzebnych lekarzom do pracy w innych krajach UE; 139 takich dokumentów odebrali dentyści.

Zarówno młodzi lekarze, jak i samorząd podkreślają też, że potrzebne są zmiany zasad zdobywania kwalifikacji. W zeszłym roku zespół ws. zmian w kształceniu podyplomowym, powołany przez poprzedniego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, wypracował rozwiązania oczekiwane przez studentów i absolwentów studiów medycznych. Nie zostały one wprowadzone w życie, ale młodzi lekarze liczą, że uda się je wdrożyć, równolegle ze zmianami, które zapisano w porozumieniu kończącym protest.

- W ciągu dwóch tygodni ministerstwo ma powołać zespół ds. nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza. Ma on się przyjrzeć tamtym propozycjom i wprowadzić niektóre z zapisów porozumienia. Będziemy w składzie tego zespołu i zamierzamy nad tym pracować - deklaruje Łukasz Jankowski.

Maciej Hamankiewicz przypomina, że minister Łukasz Szumowski postawił na zupełną reformę systemu kształcenia specjalizacyjnego, egzaminów, obiecał też jawność pytań. - Również egzaminy nostryfikacyjne bez wątpienia muszą ulec zmianie. Nie chodzi o to, żeby ułatwić i wszystkich wpuścić, ale by nie robić utrudnień, które teraz ewidentnie mają miejsce - wskazuje szef NRL.

9211 wyniesie limit miejsc na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny w roku akademickim 2018/2019

886 zaświadczeń potrzebnych lekarzom i lekarzom dentystom do pracy w krajach UE wydano w 2017 r.

Agata Szczepańska

agata.szczepanska@infor.pl

Etap legislacyjny

Projekt w konsultacjach.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.