Nauczyciele zyskają pewność zatrudnienia. Ale nie taką jak inni
Koniec z nadużywaniem umów na czas określony? Nowelizowana Karta nauczyciela rozprawia się z tym procederem. Jednak na własnych, nie do końca korzystnych zasadach
Nikt nie ma wątpliwości, że zawarcie umowy o pracę w szkole na czas nieokreślony graniczy dziś z cudem. Umowy terminowe są na porządku dziennym i na pewno nie dlatego, że oczekują ich nauczyciele. Proponują je powszechnie władze placówek, tłumacząc, że jest to podyktowane organizacją nauczania. Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło położyć kres takiej praktyce. W art. 10 nowelizowanej Karty nauczyciela resort zaproponował, by łączny okres zatrudnienia na podstawie umów terminowych nie przekraczał 36 miesięcy. Po upływie tego czasu stosunek pracy miałby się przekształcić w zawarty na czas nieokreślony – a dotyczyłoby to zarówno nauczyciela kontraktowego, jak i mianowanego oraz dyplomowanego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.