Przestępcy podszywali się pod estońskie MON
Polskie urzędy są pod ciągłym obstrzałem cyberprzestępców. Tylko w pierwszym kwartale tego roku, jak informuje Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ponad 40 razy dotknęło je realne niebezpieczeństwo, a ponad 200 razy wszczynano z tego powodu alarmy.
Kilka tygodni temu do urzędników ministerstw trafiły e-maile zatytułowane "The annual Cybersecurity meeting on April 05 - 08", czyli "Coroczne spotkanie o cyberbezpieczeństwie 5 - 8 kwietnia". Ich nadawcą miało być ministerstwo obrony Estonii. Wyglądały profesjonalnie i były wiarygodne, bo przecież właśnie w Estonii znajduje się specjalne natowskie Centrum Doskonalenia Obrony przed Cyberatakami. Okazało się jednak, że e-maile były fałszywe. A dołączony do nich załącznik w formacie PDF po otwarciu przez użytkownika wykorzystywał niezałatane luki w programie Adobe Acrobat Reader i infekował komputery urzędników złośliwym oprogramowaniem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.