Paralizatory bez kontroli. Dostaną je tysiące osób
Strażnicy na drogach, nad wodą, w lasach, a nawet w parkach otrzymają urządzenia do rażenia prądem. Przepisy nie ograniczają ich użycia
Rząd chce, aby kilka tysięcy kolejnych funkcjonariuszy otrzymało prawo do użycia paralizatorów elektrycznych o mocy powyżej 10 megaamperów. Będą to strażnicy leśni, straż parku, straż rybacka i łowiecka, inspektorzy transportu drogowego i Straż Ochrony Kolei. Problem w tym, że w założeniach nowej ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej zabrakło zasad ich użycia. Nie ustalono zaś, ani gdzie można razić paralizatorem, ani jak długo. Funkcjonariusz nie będzie miał także obowiązku wydawać ostrzeżenia o jego użyciu. Ustalono tylko, że można sięgać po paralizator, gdy użycie innych środków przymusu bezpośredniego będzie niemożliwe albo może okazać się nieskuteczne.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.