Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Zamiast do Indii pojazdy trafią do polskiej armii

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

MON ma kupić wozy zabezpieczenia technicznego wyprodukowane już w zakładach Bumaru w Łabędach

Potwierdzają się informacje DGP - osiem wozów zabezpieczenia technicznego wyprodukowanych już w Łabędach zamiast do Indii ma trafić do Wojska Polskiego.

MON przyznaje, że chce kupić pojazdy WZT. - Trwają uzgodnienia dotyczące warunków dostawy przedmiotowego sprzętu odpowiadającego wymaganiom Sił Zbrojnych RP - poinformował nas Jacek Sońta, rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej, odmawiając podania bliższych szczegółów. Wody w usta w tej sprawie nabrał producent.

"Nie będziemy komentować bieżących działań handlowych, gdyż działa to na szkodę interesu spółki i naszego potencjalnego kontrahenta. Prosimy o uszanowanie tajemnicy handlowej oraz niepublikowanie niesprawdzonych informacji" - napisała Ewa Kubisiewicz-Boba, rzecznik prasowy ZM Bumar Łabędy.

Nasuwa się pytanie, co dalej z indyjskim kontraktem? Zgodnie z naszymi informacjami polska strona dąży do zerwania zawartej w lutym z BEML umowy na dostawy 204 sztuk WZT.

Tak twierdzą nieoficjalnie przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa, choć jeszcze kilkanaście dni temu Rafał Baniak, wiceminister skarbu państwa, odpowiedzialny za Bumar, wspomniał tylko o renegocjacji kontraktu.

Przedstawiciele warszawskiej centrali Bumaru potwierdzają zaś, że wkrótce przedstawiciele spółki mają wybrać się na rozmowy z indyjską stroną. Już kilka tygodni temu prezes Bumaru Krzysztof Krystowski zapowiedział w DGP, o czym chce rozmawiać z Hindusami. Według niego rozmowy mają dotyczyć cen, terminów dostaw oraz tzw. indianizacji, czyli ulokowania części produkcji wozów w Indiach. Nie zdradził dalszych szczegółów.

Jednak Kubisiewicz-Boba utrzymuje, że nieprawdziwe są informacje, jakoby strona indyjska zakwestionowała jakość WZT. Według niej były one już gotowe do wysyłki w lutym. Przebywający w zakładach mechanicznych w marcu przedstawiciele indyjskiego BEML odpowiedzialni m.in. za produkcję wojskową i jakość przeprowadzili nawet przegląd dokumentacji konstrukcyjnej wozów związany z indianizacją. Przy okazji zapoznali się również ze stanem pierwszych wozów i wynik tego przeglądu był pozytywny. Dlaczego zatem wozy nie trafiły do Indii? Odpowiedź jest krótka. - Wysyłka została wstrzymana ze względu na zapowiedziane renegocjacje - tłumaczy Kubisiewicz-Boba.

352 wozy zabezpieczenia technicznego już wykorzystuje armia Indii

204 nowe pojazdy Hindusi chcą dokupić w Polsce

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.