Przedstawiciel handlowy, ten szarżuje na drodze
Bezpieczeństwo
Nie tylko zawodowi kierowcy często ulegają wypadkom drogowym. W grupach zawodowych najbardziej narażonych na ryzyko znaleźli się handlowcy, dyrektorzy generalni oraz specjaliści od marketingu - wynika z analizy Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego opartej na danych GUS. W opracowaniu wzięto pod uwagę przypadki tych pracowników, którzy ulegli wypadkom samochodowym podczas wykonywania obowiązków służbowych (dane ze statystycznych kart wypadków). W 2012 r. w 1952 tego rodzaju zdarzeniach poszkodowanych zostało 2019 pracowników. 53 poniosło śmierć, a 28 odniosło ciężkie uszkodzenia ciała.
Nie jest zaskoczeniem, że największymi pechowcami są zawodowi kierowcy - jeżdżący ciężarówkami (271 poszkodowanych) oraz kierowcy aut osobowych i dostawczych (200). Z racji wykonywanej pracy to oni najczęściej mają styczność z niebezpieczeństwami na drogach. Na liście znaleźli się też przedstawiciele handlowi (256), specjaliści ds. sprzedaży (124), dyrektorzy generalni i wykonawczy (53), ochroniarze (50), kierownicy ds. marketingu i sprzedaży (43) czy specjaliści ds. reklamy (29).
Szacunkowe koszty tych wypadków przekraczają 17 mln zł. Do tego dochodzą jeszcze straty wynikające z czasu, w jakim pracownik był niezdolny do pracy - dla wszystkich poszkodowanych wyniosło to łącznie 91 tys. 370 dni.
Przyczyny wypadków opisane są dość ogólnikowo - ponad 41 proc. ogółu stanowiły "inne przyczyny", 22 proc. było skutkiem "zaskoczenia niespodziewanym zdarzeniem", a 10 proc. - "niedostatecznej koncentracji uwagi na wykonywanej czynności".
Zdaniem ekspertów dane potwierdzają obiegowe historie, np. o pędzących na złamanie karku przedstawicielach handlowych.
- Zarobek tych osób z reguły zależy od ich efektywności, dlatego się spieszą, by złapać klienta. Z kolei kierowcy zawodowi często nie przestrzegają czasu pracy za kierownicą, bo zmusza ich do tego pracodawca - mówi Andrzej Grzegorczyk ze stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Jego zdaniem najczęściej wypadkom ulegają kierowcy korzystający z pojazdów flotowych. - Gdy uszkodzą auto, dostają kolejne od firmy i jadą dalej. Dużo ostrożniej zachowuje się kierowca, którego pojazd jest jedynym źródłem utrzymania - stwierdza ekspert.
@RY1@i02/2014/055/i02.2014.055.000000500.802.jpg@RY2@
Kto najczęściej ulegał wypadkom na drodze w 2012 r.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu