Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla CBA nie ma świętych krów

1 lipca 2018

PRZESTĘPCZOŚĆ Iskrzy na linii samorządy - biuro. Lokalne władze twierdzą, że agenci nadużywają swoich uprawnień i utrudniają pracę urzędnikom. Biuro przekonuje: po prostu patrzymy wam na ręce

Kiedyś CBA interesowała się korupcją wśród lekarzy, teraz na tapecie znalazł się samorząd. Ale i tak Biuro krytykowane jest za brak skuteczności w tropieniu korupcji na szczeblu lokalnym. Z danych, które uzyskaliśmy od tej służby za lata 2014-2015 (pełne dane za 2016 r. będą dopiero na początku przyszłego roku), wynika, że po przeprowadzonych czynnościach złożono zaledwie trzy wnioski o wygaśnięcie mandatu wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Nie było ani jednego wniosku dotyczącego przedstawicieli władz powiatowych lub wojewódzkich. No i nikomu ostatecznie tego mandatu nie wygaszono.

Tak było w przypadku prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka - wniosek o wygaszenie jego mandatu z powodu zasiadania w radzie nadzorczej PZU Życie w l. 2014-16 CBA złożyło na ręce miejskich radnych. A ci go obronili. Biuro złożyło więc wniosek do wojewody. Spór - czy Żuk mógł, czy nie łączyć te funkcje, trwa.

Większą skuteczność CBA ma w odniesieniu do szeregowych urzędników. W 2014 r. złożyło 35 wniosków w stosunku do samorządowców gminnych i powiatowych o odwołanie ich ze stanowiska lub rozwiązanie stosunku pracy. Udało się to w stosunku do 26 osób. W przypadku sześciu kolejnych odmówiono ich zwolnienia, a trzy same zrezygnowały z zajmowanych stanowisk. W ubiegłym roku wniosków od CBA było mniej - tylko 26 (z czego 19 osobom wręczono wypowiedzenia, odmówiono ich zwolnienia w przypadku czterech, a pozostałe trzy zrezygnowały).

Politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego Jarosław Flis zastanawia się, czy działania prowadzone przez CBA i otoczka, jaka wokół nich się wytworzyła, nie będą dla PiS przeciwskuteczne w kontekście rozkręcającej się powoli kampanii wyborczej do samorządów. - Wybory te będą pierwszymi z trzech, które nas czekają od 2018 r. Jeśli kontrole, zwłaszcza te najbardziej nagłośnione, nie przyniosą efektów, to może to źle wróżyć sukcesowi PiS w tych wyborach - komentuje Flis.

- CBA realizuje swoje zadania i  podejrzewam, że średnio przejmuje się wynikami wyborczymi PiS czy innej partii. Przypadek samorządowych celebrytów, którymi Biuro się zajmuje, dowodzi tylko, że we władzach nie ma świętych krów - przekonuje poseł PiS Marcin Horała.

Samorządy - a zwłaszcza urzędy marszałkowskie - narzekają, że prowadzone od czerwca tego roku kontrole CBA we wszystkich 16 urzędach są uciążliwe i nie wiadomo, jaka jest ich prawdziwa intencja. Jak mówią nam władze woj. lubelskiego, ich zakres dotyczy tego, czy fundusze UE z lat poprzednich były wydawane zgodnie z prawem. Ale samorządowcy wskazują, że w praktyce kontrola wykracza daleko poza ten temat. Przekazywali już CBA m.in. oświadczenia majątkowe, decyzje administracyjne, dane na temat udziału delegacji w wyjazdach zagranicznych. Beata Górka, rzeczniczka prasowa marszałka województwa lubelskiego, komentuje: - Obecna kontrola niejednokrotnie wymuszała na urzędnikach pracę w godzinach nadliczbowych - mówi, dodając, że agenci służb specjalnych powodują "paraliż psychologiczny osób zajmujących się tematyką unijną".

W urzędzie marszałkowskim woj. małopolskiego obsługą CBA zajmuje się bezpośrednio dwoje pracowników. Choć czasem w pomoc w dostarczeniu dokumentacji, jakiej zażądają agenci, zaangażować trzeba kolejne osoby.

Samorządowcy pocieszają się jednak, że tzw. superkontrola (tak swoją operację w siedzibach marszałków określiło samo CBA), obejmująca wydatkowanie gigantycznej kwoty ponad 17 mld euro w ramach tysięcy projektów unijnych, nie może trwać wiecznie. Działania służb w regionach zaczęły się w połowie czerwca i były zaplanowane na trzy miesiące. Jednak zdecydowano o przedłużeniu kontroli o kolejne trzy miesiące, czyli do połowy grudnia tego roku. Taki zabieg możliwy będzie jeszcze raz - zgodnie z ustawą o CBA maksymalny termin trwania kontroli to dziewięć miesięcy.

@RY1@i02/2016/227/i02.2016.227.00000050a.801.jpg@RY2@

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

@tzolciak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.