Wojna podjazdowa w zbrojeniówce
W tle wielkie pieniądze i rozgrywka ministrów Antoniego Macierewicza i Mateusza Morawieckiego
Poznański Cegielski dziś zatrudnia 700 osób. Choć w porównaniu z latami świetności, gdy było to 25 tys. ludzi, nie jest to liczba imponująca, to zakład ma niezły park maszynowy, m.in. suwnicę mogącą podnieść ciężary o masie 150 ton. Ma także kilkadziesiąt milionów złotych na koncie, które ma przeznaczyć na modernizację - to ubiegłoroczny zastrzyk gotówki z Ministerstwa Skarbu. Ale ma jeszcze jeden niebagatelny atut - jest państwowy. A biorąc pod uwagę, że resort obrony w ostatnich miesiącach różnymi kanałami (m.in. w ten sposób formułując wymagania przy postępowaniach) daje do zrozumienia, że przy kontraktach zbrojeniowych preferowani będą dostawcy państwowi, może to być atut kluczowy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.