Serbowie obawiają się złotej ekipy Daniela Castellaniego
Reprezentacje Serbii, Niemiec i Kanady będą rywalami polskich siatkarzy w pierwszej fazie mistrzostw świata 2010 we Włoszech. Wczoraj w Rzymie odbyło się losowanie.
Najtrudniejszym przeciwnikiem powinna być Serbia. Mistrzowie olimpijscy z 2000 r. z Sydney (wówczas jeszcze jako Jugosławia), medaliści mistrzostw świata i Europy, w swoim składzie mają prawdziwe gwiazdy, m.in.: Nikolę Grbicia, jednego z najlepszych rozgrywających na świecie, czy Ivana "Groźnego" Miljkovicia - najlepiej punktującego zawodnika mistrzostw Europy w 2007 r. Obydwu może jednak w 2010 r. zabraknąć.
To niejedyne zmartwienie naszych rywali. Problemy z formą pojawiły się już w tym sezonie, po przegranym 2:3 finale Ligi Światowej z Brazylią - Serbowie skończyli swój udział w ME w Izmirze już w drugiej fazie turnieju. - Sam zastanawiałem się, co się stało. Wiem od przyjaciół pracujących przy kadrze, że przygotowania do mistrzostw przebiegały bez zarzutu, że celowano w finałową czwórkę. Zawiodło przyjęcie. Jak ono nie funkcjonowało, to gra się nie kleiła - ocenia były szkoleniowiec Serbii Ljubo Travica, który od 2008 r. prowadzi Asseco Resovię Rzeszów. - Ale niewątpliwie to Serbia będzie najtrudniejszym rywalem Polaków w pierwszej fazie mundialu. Szanse? 60:40 dla Polski - dodaje.
Wątpliwości Travicy związane są z ewentualnymi absencjami w drużynie. - Nie wiadomo, jak ta drużyna będzie wyglądała w przyszłym roku. Kto będzie grał, czy pojawią się godni następcy. Jest grupa bardzo obiecującej młodzieży, ale na stworzenie zespołu z tych chłopaków potrzeba 2 - 3 lat - mówi trener.
Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, jest dobrej myśli. - Nie obawiam się wyniku tej konfrontacji - mówi.
Mecz z drużyną z Bałkanów może mieć duże znaczenie w dalszej fazie turnieju. Przegrana może oznaczać, że w drugiej rundzie Polacy trafią na Brazylię.
Trzy pierwsze mecze biało-czerwoni rozegrają w Trieście.
mpt
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu