Dziennik Gazeta Prawana logo

Jutro wam powiem, co zrobiłam z medalem

26 czerwca 2018

Mam to, o czym marzyłam przez całe 20 lat mojej kariery sportowej - mówi srebrna medalistka w kajakarstwie Marta Walczykiewicz

Mówiła pani przed startem, że odrobiła lekcję z Londynu.

No właśnie, mówiłam i dzisiaj pokazałam, że odrobiłam. Okazało się, że potrafię na najważniejszej imprezie w czteroleciu skupić się i wygrać głową.

Był rzeczywiście taki spokój?

No właśnie nie do końca. Powiem szczerze, że bardzo się stresowałam od momentu przyjścia na tor do zejścia na wodę. Było nerwowo, nie wiem czemu, bo ja się tak nigdy nie zachowuję. Nawet trener zauważył, że jestem za bardzo zdenerwowana. Ale zeszłam na wodę i jakby ktoś pstryknął. Wszystko odeszło i czułam się tak, jakbym szła na trening.

Słyszeliśmy, że od rana atakowały panią zwierzątka?

Tak, dzień ze zwierzętami. Ptaszki, jaszczurki, ryba prawie mi wskoczyła do kajaka. Zastanawiałam się, co się dzieje, dlaczego się na mnie uparły. A że maskotką igrzysk jest kot, to musiało być dobrze.

Srebro smakuje jak złoto?

Tak, w tym momencie nie przeszkadza mi, że po raz kolejny przegrałam z Lisą Carrington. Jest to medal olimpijski, o którym marzyłam przez całe dwadzieścia lat mojej kariery sportowej. Właśnie teraz mija dwadzieścia lat od momentu, w którym zaczęłam trenować. Na rewanż z Lisą przyjdzie jeszcze czas.

W Tokio?

Nie wiem, czy w Tokio, ale przynajmniej podczas kolejnych mistrzostw świata. Może będzie mi dane z nią wygrać.

Nie miała pani wielkich problemów ze zdobyciem tego srebra.

Bieg był fajny, pod kontrolą, wiedziałam, co się dzieje i że nie mogę puścić tych dwóch dziewczyn obok mnie. Plan prawie wykonałam, bo jedną puściłam.

Dobrze zaczęły się nam zawody w kajakach w Rio, bo mamy pierwszy dzień finałów i już dwa medale. Ale na tym nie koniec?

Dzisiaj jest czas, żeby się pocieszyć, podelektować tym medalem, porobić sobie zdjęcia, ale po południu muszę iść na trening z czwórką, bo zawody się dla nas nie skończyły. Dwa dni przerwy, a potem walka, żeby przełamać tę serię czwartych miejsc w czwórkach.

Co pani dziś zrobi z medalem?

Pierwszy raz mam medal olimpijski, więc jeszcze nie wiem, co z nim zrobię. Może się z nim prześpię? Jutro powiem, co zrobiłam.

Na mecie widać było łzy w pani oczach.

Popłakałam się, ale jestem nauczona lekcją z Londynu, więc łzy poleciały mi dopiero, gdy na tablicy wyświetlił się napis "POL".

Ten rok nie był dla pani łatwy. Były chwile zwątpienia?

Nie był, to prawda. Na dwa miesiące przed igrzyskami złapałam półpaśca, więc przygotowania były trochę zaburzone. Później w eliminacjach krajowych nie wystartowałam z powodu lekkiej kontuzji barku. Ale najważniejsze, że się dobrze kończy.

A całe cztery lata były trudne? Chyba gdy próbowała pani zapominać o Londynie, to wszyscy przypominali.

Co wy macie z tym Londynem? To było cztery lata temu, to już historia. Jutro obudzę się i ten dzisiejszy piękny dzień też będzie historią. Jest medal, tam nie było. Ważne, że jest teraz. Że się odkułam.

A co się zmieniło w trakcie tych czterech lat?

Na pewno inaczej podchodziłam do treningów. Wiedziałam, że nie na każdym musi być szybko, a ważne jest dobre czucie kajaka, dobre czucie wody. Jeśli trening był kiepski czasowo, ale miałam dobre czucie, to wiedziałam, że to był dobry trening. Mądry człowiek, Bogumił Głuszkowski, powiedział, żeby dawać z siebie sto procent, ale nie oczekiwać wtedy nic w zamian. A w odpowiednim momencie życie odda. I oddało.

Dla kogo jest ten medal?

Dla wszystkich. Dla rodziny, dla taty, dla mamy, dla mojego chłopaka, czyli dla wszystkich, którzy ze mną byli. Zawsze moja babcia, która zmarła, marzyła, żeby obejrzeć mnie, jak odbieram medal olimpijski. Myślę, że na górze mnie wspierała. Ale myślę też, że ten medal jest dla tych ludzi, którzy we mnie nie wierzyli. Im też go dedykuję.

@RY1@i02/2016/158/i02.2016.158.00000160a.801.jpg@RY2@

Adam Warzawa/PAP

Marta Walczykiewicz zapewnia, że będzie nadal trenowała

Rozmawiali:

Paweł Hochstim, Przemysław Franczak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.