Emerytalny spadek po PRL
O pracownikach budów eksportowych mówiono – szczęśliwcy. Za bony dolarowe kupowali działki, domy i mieszkania. Wtedy wydawało się, że będą mieć zapewnioną spokojną starość. Nic bardziej mylnego. Od ich dolarowych zarobków pracodawcy nie opłacali składek. Obecnie za okresy pracy za granicą przysługuje im tzw. wynagrodzenie zastępcze. Przy ustalaniu emerytury uwzględnia się zarobki osoby zatrudnionej na równorzędnym stanowisku w kraju. Wyjściem jest znalezienie dokumentacji potwierdzającej wysokość zarobków kolegów, którzy zostali w kraju. Czasami jest to niemożliwe. To także dowód na to, że reforma emerytalna była konieczna. Każdy będzie otrzymywał świadczenie w zależności od wysokości zarobków, a nie od wartości bonów z PRL.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.