Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze nie są od zwalniania pracowników

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

EWA WĄGROWSKA-KOSKI - Celem badań nie jest niedopuszczenie podwładnych do pracy, ale jej dostosowanie do potrzeb danej osoby

Absolutnie nie. Rolą lekarza prowadzącego badania profilaktyczne nie jest negatywna selekcja pracowników, czyli tak naprawdę niedopuszczanie do pracy lub zwalnianie z pracy rękoma lekarzy, lecz podejmowanie - wspólnie z pracodawcą - działań zmierzających do dostosowania pracy do możliwości zdrowotnych pracownika. Takie działanie służby medycyny pracy jest zgodne z dyrektywami UE. Wnioskowanie o jakości opieki profilaktycznej na podstawie liczby negatywnych orzeczeń jest całkowicie błędne. Obecna sytuacja, gdy jest ich niedużo, wskazuje raczej na dobrą współpracę z pracodawcami i realizację zaleceń lekarskich dotyczących zmiany stanowiska pracy bądź poprawy warunków pracy.

Obarczanie służby medycyny pracy wypadkami przy pracy jest demagogią i przykładem nagonki na nią. Przyczyny wypadków przy pracy są analizowane corocznie przez Państwową Inspekcję Pracy i przedstawiane na posiedzeniach Rady Ochrony Pracy. Wynika z nich jednoznacznie, że to nie brak opieki medycznej czy nieznajomość warunków pracy przez lekarzy dopuszczających pracowników do pracy są przyczyną wzrastającej liczby wypadków. Z danych PIP wynika, że wypadkom najczęściej ulegają osoby o stażu pracy krótszym od roku. Przyczyny organizacyjne stanowią około 38 proc. wypadków, przyczyny techniczne - 12 proc., a tzw. przyczyny ludzkie, w tym niewłaściwe zachowanie się pracownika lub lekceważenie zagrożeń - około 50 proc. To wskazuje na niewłaściwe działanie służb bhp, a nie medycyny pracy.

Wizytacja nie jest jedynym źródłem wiedzy lekarza o warunkach pracy. Na pracodawcy ciąży obowiązek przekazania mu w skierowaniu na badania informacji o czynnikach szkodliwych i uciążliwych występujących na stanowisku pracy i wyników pomiarów tych czynników. Zatem te informacje - oczywiście o ile są wiarygodne - oraz wiedza o działaniu tych czynników nabyta przez lekarza specjalistę medycyny pracy w toku 5-letniego szkolenia specjalizacyjnego stanowią podstawowe źródło znajomości warunków pracy na różnych stanowiskach. Lekarz powinien tę wiedzę uzupełnić przez wizytację stanowiska pracy, jeśli ma wątpliwości co do rzetelności przekazanych informacji. Należy jednak podkreślić, że wizytacje stanowisk pracy często przeprowadzają pielęgniarki medycyny pracy, czego nie rejestruje się w raportach przekazywanych do Ministerstwa Zdrowia.

Oczekiwanie, aby lekarze wykonywali tę czynność bezpłatnie, uważam za absurdalne. Czy takie zdziwienie budziłoby np. oczekiwanie zapłaty za tę czynność przez pracownika służby bhp, który powinien znać stanowiska pracy? Nie, bo takie zadanie zawiera jego umowa z pracodawcą, który powierza mu bezpieczeństwo pracowników.

Zdecydowanie nie. Nie mają oni wystarczającej wiedzy o czynnikach szkodliwych w środowisku pracy. Realizują kontrakt z NFZ i głównie zajmują się leczeniem, a nie profilaktyką. Nie wiem, na jakiej podstawie pracodawcy uważają, że lekarz internista częściej pojawiałby się w zakładzie pracy, a strony miałyby większą swobodę w określeniu kosztów profilaktycznej opieki zdrowotnej. Lekarz taki też nie wykonywałby swoich zadań za darmo lub w ramach stawki NFZ.

Chcę podkreślić, że projekt takiej zmiany w przepisach powstał w 2005 r. w Instytucie Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi w wyniku realizacji naszego projektu dotyczącego opieki zdrowotnej nad pracującymi.

Takie stanowisko jest krzywdzące dla wielu lekarzy podstawowych i wojewódzkich jednostek służby medycyny pracy, które od lat realizują programy promocji zdrowia i prewencji chorób układu ruchu i układu krążenia czy radzenia sobie ze stresem. Dziwna wydaje się niepamięć resortu na temat tego rodzaju działalności. Ministerstwo podkreśla też, że NFZ finansuje programy profilaktyczne, z których mogą nieodpłatnie korzystać wszystkie osoby ubezpieczone w NFZ - w tym pracownicy. Niestety, obowiązujące przepisy pozbawiają służbę medycyny pracy możliwości uczestniczenia w świadczeniach medycznych finansowanych z tych źródeł. Co roku sygnalizuję ten problem ministerstwu.

@RY1@i02/2010/205/i02.2010.205.183.008c.001.jpg@RY2@

Fot. Archiwum

Ewa Wągrowska-Koski, dr nauk medycznych, krajowy konsultant w dziedzinie medycyny pracy

Rozmawiał Łukasz Guza

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.