Efekt domina po wyroku TK: koniec śmieciowej pracy
ZWIĄZKI ZAWODOWE Więcej praw dla samozatrudnionych i zleceniobiorców
We wtorek Trybunał Konstytucyjny wydał czytelne orzeczenie: zleceniobiorcy i samozatrudnieni mają prawo wstępować do związków zawodowych. W perspektywie czasu może to doprowadzić do zlikwidowania podziału zatrudnionych na dwie kategorie: lepszych, wykonujących obowiązki na podstawie umowy o pracę, i gorszych, pracujących na zleceniu, dziele lub na własny rachunek. Skoro bowiem osoby z tej drugiej grupy mogą zakładać związki lub przystępować do nich, to zyskają też możliwość walki o lepsze warunki zatrudnienia dla siebie. Dotyczy to około 2,5 mln zarobkujących na innej podstawie niż umowa o pracę.
- Ten wyrok jest jak uderzenie w kostkę domina. Wymusza zmianę ustawy o związkach zawodowych. Od tych przepisów będzie zależeć, jakie uprawnienia związkowe przysługują organizacjom tworzonym przez zleceniobiorców lub samozatrudnionych - tłumaczy prof. Arkadiusz Sobczyk z UJ. Chodzi np. o to, czy związkowiec zleceniobiorca będzie chroniony przed zwolnieniem. - Nie mam wątpliwości, że zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych mają prawo wchodzić w spór zbiorowy z pracodawcą. Skoro mogą przystępować do układów zbiorowych, to czemu mieliby być pozbawieni prawa do strajku? - wskazuje prof. Sobczyk.
Wszystko wskazuje więc na to, że prędzej czy później nastąpi częściowe zrównanie uprawnień pracowników i zleceniobiorców oraz samozatrudnionych. Jak nietrudno się domyślić, pracodawcy podchodzą do tego sceptycznie. - To grupy zatrudnionych, które istotnie się różnią. Moim zdaniem zmienione przepisy ograniczą prawa związkowe niepracowników do prowadzenia rokowań z firmą w sprawach dotyczących zatrudnienia oraz zakazu dyskryminacji działaczy związkowych - uważa dr Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP.
@RY1@i02/2015/106/i02.2015.106.00000010f.802.jpg@RY2@
Łukasz Guza
B9
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu