Dziennik Gazeta Prawana logo

Otwieranie nowego sklepu pozwoli na pracę w niedziele?

1 lutego 2018

We wtorek, 30 stycznia, prezydent z wielką pompą podpisywał ustawę, która ma wprowadzić zakaz handlu w niedziele. Z tej okazji w Pałacu Prezydenckim została zorganizowana uroczystość, na której, oprócz głowy państwa, przemawiał m.in. Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność" (związek ten zbierał podpisy pod obywatelskim projektem ustawy), a wydarzenie było transmitowane na prezydenckiej stronie internetowej.

- Wierzę w to, że w ten sposób przywracamy normalność - powiedział prezydent. I nie można odmówić mu racji z punktu widzenia potrzeb społecznych, zwłaszcza pracowników handlu. Jednak to zdanie będzie zupełnie nieprawdziwe, gdy spojrzymy bliżej na ustawę - okiem już nie pracownika, ale przedsiębiorcy lub prawnika stosującego jej przepisy. Niestety nowa regulacja, która wejdzie w życie 1 marca, jest zaprzeczeniem podstawowych zasad legislacji, a próby jej wykładni sprowadzą się zapewne do regularnego nadinterpretowywania przepisów przez organy państwowe.

Do takich wniosków prowadzi opisywany dziś na naszych łamach problem z definicją placówki handlowej. Czy może być za nią uznany obiekt, w którym handel nie jest jeszcze prowadzony, a wykonywane są tylko przygotowania do otwarcia nowego sklepu? Innymi słowy: czy w poprzedzającą otwarcie sklepu niedzielę pracownicy mogą wykonywać czynności, dzięki którym w poniedziałek będzie można uruchomić sprzedaż? Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się jasna. Bo przepisy są jednoznaczne: aby uznać obiekt za placówkę handlową, muszą być jednocześnie spełnione dwie przesłanki: ma być prowadzony handel oraz wykonywane czynności z nim związane. Między tymi dwoma przesłankami jest spójnik "oraz", co zgodnie z podstawowymi zasadami wykładni językowej oznacza, że muszą być one spełnione łącznie. Potwierdza to część ekspertów. Choć są i tacy, którzy - dostrzegając niechlujstwo ustawodawcy - proponują ostrożnie wykładnię celowościową. Bo taką - choćby wbrew literalnemu brzmieniu ustawy - zapewne przyjmie Państwowa Inspekcja Pracy. Choć na razie w odpowiedzi na prośbę o zajęcie stanowiska odesłała nas do resortu pracy.

C3

KTo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.