Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Sprzedawcy obietnic

Mimo kilkukrotnego opóźnienia premiery (pierwotnie gra miała się ukazać 17 września 2020 r.), w produkcji CD Projekt roi się od błędów i niedoróbek
Mimo kilkukrotnego opóźnienia premiery (pierwotnie gra miała się ukazać 17 września 2020 r.), w produkcji CD Projekt roi się od błędów i niedoróbek
17 grudnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 14 minut

Zwodniczy marketing i wydawanie nieukończonych tytułów stało się smutnym standardem w branży gier. Państwowe urzędy niewiele mogą z tym zrobić, więc gracze biorą sprawy w swoje ręce

Wyobraźmy sobie, że klient chce kupić piękny garnitur, który widział w witrynie. Krawiec przynosi pudełko opatrzone zdjęciem wybranego ubrania. Dopiero w domu klient spostrzega, że garnitur, owszem podobny, jednak uszyty z innego materiału. I brakuje guzików. Na reklamację krawiec odpowiada, że może doszyć guziki, ale dopiero za dwa miesiące. „Cyberpunk 2077” – najbardziej oczekiwana gra 2020 r. wyprodukowana przez warszawskie studio CD Projekt RED (twórców „Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu”) – okazał się garniturem od renomowanego, acz przytłoczonego pracą krawca.

Tytuł został zapowiedziany ponad osiem lat temu. Długo nie było o nim nic wiadomo. Przywilej sprawdzenia części gry pozostawiono wyselekcjonowanym dziennikarzom i influencerom. Na początku tego roku pojawiały się doniesienia, że produkcja jest wciąż nieskończona i słabo zoptymalizowana, w szczególności na konsolach do gier. Producent zaprzeczał plotkom i zapewniał, że gra na konsolach działa „zaskakująco dobrze”. Mimo to debiut przekładano aż trzy razy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.