Firmy walczą o przejęcie badań internetu
Nasza-Klasa i GG Network chcą odebrać kontrolę nad rynkiem badań największym portalom. I zapowiadają stworzenie konkurencji dla Polskich Badań Internetu.
O badaniach internetu powinien decydować cały rynek, a nie tylko pięciu graczy - mówią jednym głosem przedstawiciele GG Network i Naszej-Klasy. I zapowiadają stworzenie nowej organizacji, skupiającej podmioty internetowe, która miałaby wybrać własny standard badań popularności witryn w sieci. W ten sposób chcą osłabić - Onet, Wirtualną Polskę, Interię, Agorę oraz Presspublikę - które za pośrednictwem spółki Polskie Badania Internetu kontrolują obecną metodologię badań o nazwie Megapanel.
- Te grupy tworzą standard badania, które działa na ich korzyść, bez uwzględniania zdania większości. Tym samym pięciu graczy de facto decyduje o tym, jak dzielone są pieniądze z reklam - podkreśla Krzysztof Łada, szef reklamy GG Network, należącej do południowoafrykańskiego koncernu Naspers (w jego rękach jest też gigant e-handlu Allegro).
Wtóruje mu Dominik Kaznowski, pełnomocnik zarządu Naszej-Klasy:
- O kształcie badań powinni decydować wszyscy gracze na rynku, a nie tylko pięć podmiotów.
- W Megapanelu Nasza-Klasa i Allegro wyprzedzają wszystkie portale poza Onetem, a GG Network zajmuje miejsce w połowie pierwszej dwudziestki. Czy tak wygląda dyskryminacja? Nie rozumiem tych argumentów - mówi Andrzej Garapich, prezes PBI.
Przedstawiciele Naszej Klasy twierdzą, że w rzeczywistości mają więcej użytkowników, niż pokazuje badanie. Poza tym skarżą się, że Megapanel nie uwzględnia liczby użytkowników wideo i radia w internecie.
Choć obecnie obie spółki są niezależnymi podmiotami, niewykluczone, że wkrótce będą grać w jednej drużynie - według rosyjskiej prasy Naspers interesuje się bowiem zakupem Naszej-Klasy. Na razie ich kolejnym wspólnym krokiem ma być utworzenie organizacji konkurencyjnej dla Polskich Badań Internetu.
- Powinna być otwarta dla wszystkich podmiotów - dodaje Krzysztof Łada.
Gra toczy się przede wszystkim o pieniądze z reklam. Ich podział odbywa się według pozycji zajmowanych przez wydawców w Megapanelu.
Portale zarzutów oficjalnie nie komentują.
- Zapraszaliśmy innych graczy do PBI. Gdy przychodzi do podziału kosztów, chętnych nie ma - mówi członek zarządu jednego z portali.
Andrzej Garapich przyznaje, że badania trzeba zmienić, by nadążały rynkiem.
- W tym celu rozpoczynamy w marcu konsultacje z zainteresowanymi podmiotami - podkreśla.
Michał Fura
michal.fura@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu