Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy walczą o przejęcie badań internetu

27 czerwca 2018

Nasza-Klasa i GG Network chcą odebrać kontrolę nad rynkiem badań największym portalom. I zapowiadają stworzenie konkurencji dla Polskich Badań Internetu.

O badaniach internetu powinien decydować cały rynek, a nie tylko pięciu graczy - mówią jednym głosem przedstawiciele GG Network i Naszej-Klasy. I zapowiadają stworzenie nowej organizacji, skupiającej podmioty internetowe, która miałaby wybrać własny standard badań popularności witryn w sieci. W ten sposób chcą osłabić - Onet, Wirtualną Polskę, Interię, Agorę oraz Presspublikę - które za pośrednictwem spółki Polskie Badania Internetu kontrolują obecną metodologię badań o nazwie Megapanel.

- Te grupy tworzą standard badania, które działa na ich korzyść, bez uwzględniania zdania większości. Tym samym pięciu graczy de facto decyduje o tym, jak dzielone są pieniądze z reklam - podkreśla Krzysztof Łada, szef reklamy GG Network, należącej do południowoafrykańskiego koncernu Naspers (w jego rękach jest też gigant e-handlu Allegro).

Wtóruje mu Dominik Kaznowski, pełnomocnik zarządu Naszej-Klasy:

- O kształcie badań powinni decydować wszyscy gracze na rynku, a nie tylko pięć podmiotów.

- W Megapanelu Nasza-Klasa i Allegro wyprzedzają wszystkie portale poza Onetem, a GG Network zajmuje miejsce w połowie pierwszej dwudziestki. Czy tak wygląda dyskryminacja? Nie rozumiem tych argumentów - mówi Andrzej Garapich, prezes PBI.

Przedstawiciele Naszej Klasy twierdzą, że w rzeczywistości mają więcej użytkowników, niż pokazuje badanie. Poza tym skarżą się, że Megapanel nie uwzględnia liczby użytkowników wideo i radia w internecie.

Choć obecnie obie spółki są niezależnymi podmiotami, niewykluczone, że wkrótce będą grać w jednej drużynie - według rosyjskiej prasy Naspers interesuje się bowiem zakupem Naszej-Klasy. Na razie ich kolejnym wspólnym krokiem ma być utworzenie organizacji konkurencyjnej dla Polskich Badań Internetu.

- Powinna być otwarta dla wszystkich podmiotów - dodaje Krzysztof Łada.

Gra toczy się przede wszystkim o pieniądze z reklam. Ich podział odbywa się według pozycji zajmowanych przez wydawców w Megapanelu.

Portale zarzutów oficjalnie nie komentują.

- Zapraszaliśmy innych graczy do PBI. Gdy przychodzi do podziału kosztów, chętnych nie ma - mówi członek zarządu jednego z portali.

Andrzej Garapich przyznaje, że badania trzeba zmienić, by nadążały rynkiem.

- W tym celu rozpoczynamy w marcu konsultacje z zainteresowanymi podmiotami - podkreśla.

Michał Fura

michal.fura@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.