Zuckerberg też szukał wsparcia
Polacy rozkręcający biznes w internecie mają pomysły, ale nie potrafią zabiegać o inwestorów. Chce to zmienić Krzysztof Kowalczyk, który próbuje przenieść do Polski ducha Doliny Krzemowej
Portal dla miłośników kotów lub psów, który ma zarabiać na reklamach? Jeśli tak wygląda twój pomysł na internetowy start-up, nie masz czego szukać na rynku. Przyszłość należy do tych, którzy wymyślą algorytm analizujący duże bazy danych i połączą to z usługami geolokalizacyjnymi. Na takie projekty anioły biznesu i fundusze finansowe nie żałują pieniędzy. Tak przynajmniej twierdzi Krzysztof Kowalczyk, który postanowił przenieść nad Wisłę ducha przedsiębiorczości z Doliny Krzemowej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.