Dziadek Doliny Krzemowej postawił na Google’a i Apple’a
Don Valentine założył fundusz inwestycyjny Sequoia Capital tylko po to, by wspierać firmy komputerowe. Już w 1972 roku miał pewność, że komputery zrewolucjonizują świat
Bez Dona Valentine’a Steve Jobs nie byłby w stanie zbudować potęgi Apple’a, a Larry Ellison Oracle’a. Bez niego nie byłoby Yahoo, zaś Larry Page i Siergiei Brin nie stworzyliby Google’a i nie uczynili z niego pierwszego globalnego koncernu na miarę XXI wieku. Don Valentine, szef funduszu Sequoia Capital, nieprzerwanie od prawie czterech dekad realizuje swoją misję - pomaga w rozwoju firmom nowych technologii. Jest w tym tak skuteczny, że przylgnął już do niego przydomek "dziadka Krzemowej Doliny".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.