Dziennik Gazeta Prawana logo

Biurokracją w innowacyjność

28 czerwca 2018

NIK radzi Ministerstwu Rozwoju Regionalnego: trzeba uelastycznić wymogi wobec kreatywnych przedsiębiorców. Wymogi są tak nieżyciowe, że coraz trudniej im rozliczać się z unijnych dotacji

 "Produkcja specjalistycznych resorów i piór parabolicznych metodą obróbki termicznej z jednego nagrzania", "wdrożenie innowacyjnej technologii do produkcji łopat do elektrowni wiatrowych", "nowy wymiar siedzenia - wdrożenie innowacyjnej technologii produkcji krzeseł" - to kilka spośród 442 projektów, które przeszły przez sito i dostały dofinansowanie w działaniu 4.4 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Temu, jak te dotacje są wydawane od 2008 roku, przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli. Okazało się, że choć chętnych na nie nie brakuje, tempo wydawania środków jest zadowalające, a liczba projektów, które się nie udały, nieduża, to jednak pojawił się inny problem. - Standardowe postanowienia umów o dofinansowanie nakładają na beneficjentów obowiązek dokonywania zakupów na podstawie wyboru najbardziej korzystnej oferty. Do wzorca umowy o dofinansowanie dołączono obowiązek przedstawienia przez beneficjenta co najmniej trzech ofert - piszą analitycy NIK. - Jeżeli na rynku istnieją potencjalni dostawcy towarów, usług, robót budowlanych przewidzianych projektem, to takie sformułowanie zobowiązuje beneficjenta do przeprowadzenia postępowania ofertowego praktycznie we wszystkich przypadkach - dodają.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.