Pingwin rządzi
W internecie trwa rewolucja. W wyniku zmian wprowadza-nych przez Google strony, po których dziś surfujemy, mogą być zupełnie inne niż te, na których bywaliśmy dotychczas. Choć szukamy dokładnie tego samego, co wcześniej. Biznes ma tylko jedno wyjście - dostosować się
Krwawa sobota. Tak 4 października tego roku został nazwany przez branżę e-marketingu. To właśnie wtedy zaczęła działać nowa aktualizacja algorytmu wyszukiwarki Google pod nazwą Pingwin 2.1. Co się zmieniło? Najłatwiej będzie to wyjaśnić na przykładzie. Załóżmy, że po wpisaniu w wyszukiwarkę słów "rowery górskie" na pierwszej stronie wyników wyszukiwania sklep x pojawiał się na pierwszym miejscu. Po zmianie spadł na stronę dwunastą. Jeśli pamiętamy o tym, że poza pierwszą stronę, czyli pierwszych dziesięć proponowanych przez Google odnośników, zagląda zaledwie kilka procent internautów, łatwo sobie wyobrazić skalę tej rewolucji. Jeszcze przed miesiącem na stronę naszego hipotetycznego sklepu wchodziło 100 osób dziennie, dziś nie robi tego nikt. Ilu stron WWW dotyczyły efekty działania nowej aktualizacji? Tego tak naprawdę nie wie nikt. Można tylko szacować. "Na moje oko mamy do czynienia ze zmianą na poziomie 25-35 proc. monitorowanych i pozycjonowanych słów" - czytamy na blogu Silesia SEM, który prowadzi Artur Strzelecki, doktor na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.