Dziennik Gazeta Prawana logo

Pływająca kosiarka na bagnach

26 czerwca 2018

Maszyna, która potrafi jeździć, pływać, a na dodatek ścinać krzewy, kosić trawę i co ważne, zbierać pokos. A to wszystko bez wyrządzania szkód w środowisku naturalnym

By chronić przyrodę i jej różnorodność, wbrew pozorom nie można natury zostawić samej sobie. - Jeszcze kilkanaście lat temu w Polsce było znacznie więcej małych rolników, którzy mając hektar czy dwa hektary ziemi, mocno o nie dbali. Na przykład kosili łąki po to, by mieć paszę dla krów. Teraz mamy coraz więcej rolników wielkoobszarowych dbających o swoje areały, nie ma już krów, które były nawykłe do jedzenia takich pasz, a wiele z tych najmniejszych gospodarstw po prostu zarasta i mamy do czynienia z niechcianą ekspansją roślin. Rzadkie i wartościowe dla bioróżnorodności gatunki roślin są zastępowane przez takie, które potrafią się lepiej dostosować - tłumaczy dr inż. Krzysztof Zembrowski z Przemysłowego Instytutu Maszyn Rolniczych w Poznaniu.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.