Ekonomia internetowego spaghetti
Świat bitów miał zbawić świat atomów, a przynajmniej zapewnić ludzkości dobrobyt i stabilny rozwój. Internet zmienił rzeczywistość, ale czy do tego stopnia, że sam potrzebuje - jak twierdzą niektórzy - odrębnej teorii ekonomii?
Próbowałem znaleźć kogoś, kto wcale nie używa internetu. Rozpytywałem rodzinę, szukałem wśród bliskich i dalekich znajomych, zaczepiałem nawet na ulicach przechodniów, których z jakichś przyczyn podejrzewałem o prowadzenie w pełni analogowego życia. Miałem na przykład nadzieję, że kilkulatek, który spacerował z mamą warszawskim Nowym Światem, jest jeszcze na etapie klocków Lego i zabawy w warsztat. Nadzieja prysła, gdy zobaczyłem w jego ręku tablet.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.