Unia i świat wolą wzrost niż ekologię
Recesja wymusiła na Europie zmianę stanowiska w sprawie emisji CO2
Pogrążone w kryzysie najbardziej rozwinięte kraje świata przestały poważnie traktować plany redukcji emisji gazów powodujących efekt cieplarniany. Na rozpoczynający się 20 czerwca Szczyt Ziemi w Rio de Janeiro nie pojedzie ani prezydent Barack Obama, ani kanclerz Angela Merkel, ani premier David Cameron. Wraz z kolejnymi odmowami przyjazdu do Rio de Janeiro w UE rozmywany jest pakiet klimatyczny. Na szczycie pojawią się natomiast przywódcy Brazylii, Rosji, Indii i Chin, którzy stoją na stanowisku, że redukcja emisji CO2 nie może ograniczać wzrostu gospodarczego. Odwracanie proekologicznego trendu jest korzystne dla nas: mniej emisji, to mniejsza konkurencyjność polskiej gospodarki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.