Bruksela poszła za daleko w polityce klimatycznej
Rynkowa rezerwa stabilizacyjna to kolejna forsowana przez władze UE metoda zwiększenia cen uprawnień do emisji CO2. Szkopuł w tym, że to przykład interwencjonizmu w rynki państw członkowskich
Trzonem unijnej polityki klimatycznej, mającej na celu zmniejszenie ilości gazów cieplarnianych w atmosferze, jest system handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla (EU ETS - European Union Emission Trading Scheme), wprowadzony w 2003 r. Obejmuje on ponad 10 tys. najbardziej energochłonnych, a w ślad za tym wypuszczających do atmosfery najwięcej dwutlenku węgla, instalacji przemysłowych w UE (na Polskę przypada przeszło 800 takich obiektów). Chodzi głównie o elektrownie i elektrociepłownie, ale systemem są też objęte huty metali i szkła, zakłady chemiczne, papiernicze, wapiennicze, rafinerie, cementownie, wytwórnie opon, glazury, terakoty, wanien itd.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.