Postęp zmienia elektroenergetykę. Nie zostańmy w tyle
M i mo widocznej w ostatnim czasie zmiany retoryki rządu w sprawie dekarbonizacji elektroenergetyki polegającej na uznaniu jej konieczności, zakłada się, że będzie to proces długi, wykraczający poza przyjęty przez Unię Europejską graniczny rok 2050. W stanowisku rządowym nie uwzględnia się jednak nieuchronnego, zwłaszcza za sprawą czynnika technologicznego, przyspieszania tempa rozwoju sektora odnawialnych źródeł energii (OZE). Ten proces będzie powodował postępującą degradację wielkoskalowej elektroenergetyki węglowej, której aktywa nie będą zdolne do generowania przychodów zapewniających inwestorom zwrot poniesionych na nie nakładów. Rodzi się poważna obawa, czy zakładane wydłużanie okresu dekarbonizacji nie spowoduje przesunięcia na dalszy plan w agendzie polityki państwa kwestii zmierzenia się z coraz bardziej pilnym wyzwaniem, jakim jest minimalizacja społecznych i ekonomicznych kosztów odchodzenia od energetyki węglowej.
Dekarbonizacja jest nieuchronna
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.