Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Co zrobić z drogim prądem?

23 września 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

O sposoby walki z szybującymi cenami energii zapytali w jednym z ostatnich sondaży badacze Szkoły Biznesu Uniwersytetu Chicagowskiego. Uczelnia przeprowadza takie ankiety wśród czołowych ekonomistów regularnie w ramach projektu zwanego Inicjatywą na rzecz Globalnych Rynków (IGM). Ekonomiczną brać poproszono o ocenę dwóch najbardziej rozpowszechnionych pomysłów na walkę z drogą energią. Pierwszy z nich to nadzwyczajny podatek, którym rządy mogłyby obłożyć działające w ich krajach koncerny z tej branży, które od początku kryzysu energetycznego (rok 2021) notują rekordowe zyski w związku z rosnącymi sumami na wystawianych użytkownikom rachunkach. Sens tej inicjatywy jest taki, by pozwolić na podwyżki cen prądu, ale potem położyć rękę na części zysków i zwrócić je obywatelom poprzez mechanizmy redystrybucji.

Drugi pomysł pojawia się od wielu miesięcy w grze (a niektóre rządy – np. hiszpański – już po niego sięgnęły) i polega na zamrożeniu cen energii. W ramach tego schematu koncerny energetyczne po prostu nie będą mogły się domagać od obywateli więcej, niż przewiduje zakadana przez rząd górna granica. Oczywiście w tym wypadku drobnym drukiem dopisujemy, że państwa jakoś tym koncernom pomogą, bo przecież muszą one prąd wyprodukować. A niezbędne do tego surowce (np. gaz) trzeba kupić od dostawców zewnętrznych po rekordowo wysokich cenach.

A jak oba te rozwiązania oceniają ekonomiści? Nadzwyczajne podatki nakładane na firmy energetyczne popiera 49 proc. pytanych w sondażu. Choć trzeba zaznaczyć, że wśród nich tylko 3 proc. popiera „zdecydowanie”. Aż 33 proc. jest w tej kwestii „niezdecydowana”, natomiast przeciwników podatku mamy wśród ekonomistów tylko 17 proc.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.