Regulacje do naprawy
W tym roku energetyka wyjątkowo mocno opiera się regulacjom cen prądu dla gospodarstw domowych i cen dystrybucji w ogóle. Na pierwszej linii frontu jest PGE, czyli największa polska grupa energetyczna, która dotychczas nie zgodziła się ani na propozycje regulatora w sprawie nowych cen prądu, ani w sprawie nowych cen jego dystrybucji. Całkiem odwrotnie zachowała się Energa, która przyjęła nowe ceny prądu i dystrybucji zgodne z wytycznymi URE. Są jeszcze sytuacje pośrednie, jak w Enei, która nowe ceny dystrybucji wzięła, ale już na ceny prądu zgodne z wytycznymi URE się nie godzi. Warto też przypomnieć, że RWE i Vattenfall nie muszą zatwierdzać cen sprzedaży prądu, ale o zgodę na zmiany opłat za dystrybucję muszą już pytać regulatora. To wszystko powoduje, że na rynku regulowanym panuje już chaos trudny do opisania, a teoretycznie równi odbiorcy znajdują się czasami w skrajnie różnych sytuacjach. Słowem, jeśli ceny prądu dla gospodarstw domowych mają zostać pod kontrolą, to trzeba zmienić model ich regulacji. Ten obecny nie wytrzymuje próby czasu i energetyka coraz wyraźniej go lekceważy.
@RY1@i02/2009/254/i02.2009.254.166.002b.001.jpg@RY2@
Ireneusz Chojnacki
Ireneusz Chojnacki
ireneusz.chojnacki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu