W energetyce zabrakło rzeczywistej restrukturyzacji i ograniczenia kosztów
Polska Grupa Energetyczna dzięki swej dominującej pozycji na rynku prądu jest najatrakcyjniejszą inwestycją spośród czterech sprzedawanych koncernów elektroenergetycznych.
Przewagę dzięki nadwyżce produkcji nad sprzedażą pozwalającej PGE na dyktowanie cen widać, gdy porówna się wyniki za III kwartał Enei i PGE. Ta pierwsza firma zanotowała gorszy wynik operacyjny, co było efektem rosnących kosztów zakupu energii, które zwiększyły się o ponad 28 proc. PGE z kolei zwiększyła zysk operacyjny, bo u niej wydatki na kupno prądu (od własnych spółek plus obowiązkowa pula od producentów energii odnawialnej) wzrosły tylko o 5,5 proc. Dla inwestorów interesujących się Eneą, Tauronem czy Energą to czytelny sygnał: każda z tych firm musi kupować prąd od innych wytwórców, a głównie od PGE, bo mają one za małe własne moce produkcyjne.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.