Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd przy zakupie gazu zingorował własne prognozy

29 czerwca 2018

Rząd negocjował wielkość dostaw gazu z Rosji nie wiedząc, ile faktycznie surowca Polsce będzie potrzeba.

Rząd zakłada, że w 2015 roku zużycie gazu będzie dużo mniejsze niż ilość surowca, który trafi na polski rynek. W zatwierdzonej dwa tygodnie temu "Polityce energetycznej Polski do 2030 r." przyjęto, że za pięć lat będziemy potrzebowali 15,4 mld m sześc. gazu. Tymczasem z przygotowywanych kontraktów długoterminowych i projektów infrastrukturalnych, mających uniezależnić nas od dostaw z Rosji, wynika, że w tym czasie do kraju trafi nawet 18,4 mld m sześc. surowca.

Eksperci są zdziwieni, że rząd - dysponując tymi danymi oraz planując pozyskać gaz z dodatkowych źródeł (terminal LNG, interkonektory łączące nasz system gazowy z zagranicznymi, wydobycie własne - łącznie 8,1 mld m sześc.) - zdecydował się podpisać porozumienie z Rosjanami na poziomie aż 10,3 mld m sześc.

- Mając te dane, skazywał nas na nadwyżki paliwa względem popytu - podkreśla Przemysław Wipler, były członek zespołu ds. dywersyfikacji nośników energii w resorcie gospodarki.

Wygląda na to, że nawet rząd nie przywiązuje wagi do prognoz zawartych w "Polityce energetycznej Polski do 2030 r.".

- Negocjatorzy rządowi kierowali się propozycjami Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Spółka ta ma własne prognozy i strategię, nie musi ściśle kierować się "Polityką energetyczną". Takie wielkości gazu, jakie uzgodniono, wynikają z jej szacunków co do zapotrzebowania w przyszłości - tłumaczy Maciej Woźniak, doradca premiera ds. bezpieczeństwa energetycznego.

Rzeczywiście prognozy PGNiG różnią się diametralnie od rządowych. Spółka zakłada, że zużycie surowca w 2015 roku osiągnie poziom 18 mld m sześc.

Urosz Radowicz z Agencji Rynku Energii, która przygotowywała prognozę dla rządu, twierdzi, że założenia PGNiG są jednak błędne.

@RY1@i02/2009/229/i02.2009.229.166.007a.001.jpg@RY2@

Zużycie gazu

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.