Dziennik Gazeta Prawana logo

Dywersyfikacja dostaw ropy i gazu do Europy zależy od sytuacji na Ukrainie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Utrzymanie ciągłości dostaw rosyjskiego gazu do Europy oraz przyszłość ropociągu Odessa-Brody-Płock zależą od rozwoju sytuacji na Ukrainie. Kijów musi pilnie poprawić klimat inwestycyjny i podnieść ceny energii.

Niewątpliwie wzajemne stosunki gazowe, czy też szerzej - energetyczne między Rosją i Ukrainą, mają wpływ na Europę, w tym również Polskę. Polacy mogą czuć się jednak stosunkowo bezpieczni, te relacje znacznie większy wpływ wywierają na inne kraje w regionie. Trudno powiedzieć, czy dojdzie do podobnego kryzysu jak w styczniu tego roku. Nigdy nie wiadomo, jak Rosja zareaguje, gdy Ukraina nie ureguluje płatności za gaz w terminie. Pracujemy z partnerami z Polski, Brukseli i innych państw Unii nad uniknięciem takiego scenariusza. Wiele czasu poświęcamy rozmowom z przedstawicielami władz Rosji i Ukrainy. Nie sądzę, by kolejny kryzys gazowy był w interesie Moskwy. Z powodu ostatnich problemów z dostawami tego surowca dla Europy via Ukraina ucierpiała bowiem rosyjska gospodarka. Zmobilizowało to również kraje UE do poszukiwania alternatywnych źródeł i kierunków dostaw.

Kluczową kwestią są reformy - Ukraina powinna zacząć reformę swojego systemu energetycznego. Istnieje pilna potrzeba podjęcia ważnych i trudnych działań. Mam na myśli zmianę cen energii, poprawę wydajności systemu i polepszenie klimatu inwestycyjnego. Ukraina potrzebuje uniezależnić sektor energetyczny. To jedyna droga, by wyeliminować wszystkie problemy z płatnościami za gaz i znaleźć alternatywę dla rosyjskiego surowca. Ściśle pracujemy z partnerami z UE i międzynarodowymi instytucjami, by zapewnić finansowanie, które pomogłoby złagodzić problemy Ukrainy z regulowaniem rachunków za rosyjski gaz. Aby Kijów dostał pożyczki, musi jednak spełnić wiele warunków. Międzynarodowy Fundusz Walutowy domaga się m.in., by Ukraina podniosła u siebie ceny energii.

To prawda, to trudny moment. Podniesienie cen to jednak warunek wstępny, którego spełnienie jest niezbędne dla pozyskania kredytu. Ukraina go nie spełnia. Podwyżka jest konieczna, poprawiłaby płynność Naftohazu, czyli ukraińskiego operatora gazowego. Obecne ceny są nadzwyczaj niskie.

MFW wykazało pewną gotowość na bardziej elastyczne podejście do kryteriów kredytowych, jednak Ukraina złamała warunki niezwiązane z energetyką i to utrudniło pozyskanie finansowania. Wciąż trwają negocjacje w sprawie pożyczki z innych źródeł, w tym UE, Banku Światowego, Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, czy Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Kijów zgodził się na spełnienie wyznaczonych mu 17 niezbędnych warunków. Osiem z nich ma charakter krótkoterminowy. Niestety, postęp w ich wypełnianiu, czy też dostosowywaniu się do nich jest nieznaczny, więc są trudności z domknięciem finansowania. Trzeba jednak zaznaczyć, że Ukrainie udało się 6 listopada zapłacić Gazpromowi kolejną ratę za gaz. Mamy nadzieję, że podobnie uda się spłacić kolejne raty w grudniu i styczniu.

Kijów zapewnia też, że ma wystarczające zapasy gazu, by sprostać europejskim potrzebom.

Rosja będzie ważnym graczem na rynku gazu jeszcze przez bardzo wiele lat. Zrozumiałe jest zatem, że Polska negocjuje z nią umowę. Musicie podejmować jednak kroki do zapewnienia sobie bezpieczeństwa energetycznego. I tak zresztą robicie. Będziecie mieli terminal LNG, podpisaliście kontrakt na dostawy skroplonego gazu z Katarem. To bardzo ważne działania. Wraz z innymi przedsięwzięciami - takimi jak rozbudowa magazynów gazu i połączeń z sieciami gazowymi np. Czech i Niemiec - ochronią one w przyszłości Polskę przed ewentualnymi problemami z dostawami z Rosji.

To skomplikowana sprawa.

Nie sądzę, żeby problemem była sama kwestia znalezienia ropy dla tego projektu. W regionie Morza Kaspijskiego jest dużo surowca, który można skierować na Morze Czarne, w tym też do rurociągu Odessa-Brody. Nie niepokoi mnie też sytuacja w Gruzji. Tranzyt przez ten kraj nie stanowi problemu. Jest nim natomiast - w perspektywie krótko- i średnioterminowej - Ukraina. Dopóki nie poprawi się klimat inwestycyjny w tym kraju, to firmy - czy to polskie, czy międzynarodowe - nie będą chciały inwestować w ten projekt. Poprawa sytuacji na Ukrainie jest więc sprawą kluczową dla zaopatrzenia Europy w surowce energetyczne, nie tylko w gaz, lecz także i ropę.

@RY1@i02/2009/224/i02.2009.224.166.007a.001.jpg@RY2@

Richard Morningstar, specjalny wysłannik amerykańskiego Departamentu Stanu ds. Energii w regionie Europy i Azji

Fot. Wojciech Górski

specjalny wysłannik amerykańskiego Departamentu Stanu ds. Energii w regionie Europy i Azji

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.