Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska branża chemiczna nie chce gazoportu

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Firmy biją na alarm: uruchomienie dostaw LNG do Polski może spowodować wzrost cen gazu. Spadnie opłacalność produkcji i konkurencyjność krajowego przemysłu chemicznego.

Branża chemiczna, największy odbiorca gazu ziemnego, nie chce LNG. Polska Izba Przemysłu Chemicznego (PIPC) obawia się, że w wyniku uruchomienia za niecałe pięć lat dostaw skroplonego gazu ziemnego do portu w Świnoujściu cena surowca wzrośnie. Szacuje się, że LNG, które PGNiG będzie kupować od Qatargasu, jest o 40 proc. droższe niż gaz z Gazpromu.

Jeżeli LNG będzie dużo droższe od gazu używanego teraz przez nasz przemysł, spadnie opłacalność produkcji i jego konkurencyjność w Europie - ostrzega PIPC. Wojciech Lubiewa-Wieleżyński, prezes Izby, twierdzi, że różnica cen gazu, który w przyszłości będą odbierać polskie firmy, a dużo tańszym gazem kupowanym przez niemieckie zakłady chemiczne może wyeliminować rodzime przedsiębiorstwa z rynku.

- Rozwiązaniem powinna być budowa jak największej liczby transgranicznych połączeń rurociągowych z sieciami gazowymi naszych zachodnich i południowych sąsiadów. Bez takich interkonektorów nie mamy szansy kupować spotowo tańszego surowca - uważa prezes PIPC.

Jego zdaniem nie powinniśmy tak stanowczo bronić się przed dostępem do gazu z rurociągu Nord Stream. Tymczasem rząd postawił przede wszystkim na terminal LNG. Eksperci obawiają się, że dostawy surowca drogą morską będą nie tylko droższe. Zagrożona może być również ich ciągłość.

- Rosjanie budują nowe terminale morskie. Za kilka lat ruch statków na Bałtyku będzie znacznie większy. Ograniczona przepustowość cieśnin duńskich spowoduje, że liczba statków będzie limitowana - twierdzi Wojciech Lubiewa-Wieleżyński.

Dostawy katarskiego LNG do Polski ruszą w połowie 2014 r. Gazoport umożliwi import do 5 mld m sześc. paliwa. LNG będzie stanowiło zatem 25-30 proc. łącznej ilości gazu zużywanego w Polsce po 2015 roku. Tak duży udział droższego surowca wpłynie na wzrost taryfy ustalanej przez Urząd Regulacji Energetyki. Rząd planuje podwyższyć ceny dodatkowo o tzw. opłatę dywersyfikacyjną, czyli kwotę, którą każdy odbiorca płaciłby na rzecz inwestycji gwarantujących Polsce alternatywne źródła importu gazu.

@RY1@i02/2009/215/i02.2009.215.166.004a.001.jpg@RY2@

Ile kosztuje gaz

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.