Państwo pomoże elektrowniom wodnym, ale na krótko
Nowe przepisy mogą zatrzymać kluczowe inwestycje w energetykę odnawialną
Szykowana przez Ministerstwo Gospodarki ustawa o odnawialnych źródłach energii OZE wzbudza coraz większe kontrowersje. Choć Polska spóźnia się z przyjęciem prawa już o blisko 10 miesięcy, a światła dziennego nie ujrzał nawet projekt, energetyka wodna spodziewa się najgorszego. Z resortowych przecieków wynika, że z systemu wsparcia wypadną w ogóle elektrownie wodne wybudowane przed 1997 r., a zielone certyfikaty dla nowych inwestycji przewidziano jedynie na 15 lat. - To zbyt krótko, by przeprowadzić zaplanowane inwestycje. Okres zwrotu zainwestowanego kapitału w duże projekty wynosi 20 - 25 lat - mówi "DGP" Andrzej Tersa, prezes spółki Energa Hydro, zarządzającej elektrowniami wodnymi na północy Polski.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.