Dziennik Gazeta Prawana logo

Europa na energetycznym rozdrożu

1 lipca 2018

Od Francji zależy, czy na Starym Kontynencie przetrwa energia atomowa. Jeśli Paryż, wzorem Berlina, zdecyduje się zamknąć siłownie nuklearne, pójdzie za nim reszta państw

Katastrofa elektrowni atomowej w Fukushimie podważyła wiarę Francji w energetykę jądrową. Kraj, który w ciągu pół wieku zbudował największy zespół elektrowni nuklearnych na świecie i czerpie z nich 80 proc. elektryczności (42 proc. całości zapotrzebowania na energię), przestraszył się skutków ewentualnej awarii jednego ze swoich 58 reaktorów. Opublikowany w tym miesiącu sondaż tygodnika "Le Journal du Dimanche" przyniósł zaskakujące dane. Do tej pory, w przeciwieństwie do wielu innych krajów europejskich, francuskie społeczeństwo było przychylne rozbudowie siłowni jądrowych, dostrzegając w nich nie tylko sposób na pozyskanie prądu tańszego o 40 proc. niż u sąsiadów, ale także ograniczenie zależności od importu energii z zagranicy, który w latach 70. dwukrotnie doprowadził do ostrego kryzysu gospodarki. Teraz się okazało, że aż 77 proc. Francuzów chce zamknięcia elektrowni jądrowych - z czego 15 proc. natychmiast, a 62 proc. w ciągu 25 - 30 lat. Atomowy problem, przed jakim stanęła Francja, i to, jak go rozwiąże, wskaże drogę postępowania dla całej Europy.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.