Dziennik Gazeta Prawana logo

Teksańczyk, któremu obrzydła ropa naftowa

27 czerwca 2018

Thomas Boone Pickens postawił na energię odnawialną. Sam buduje największą farmę wiatrową świata, a rząd zachęca do stworzenia ciągnącego się przez cały kraj ogromnego korytarza wiatrowego

To najgłupsza rzecz, jaką robi Ameryka. Kupujemy ropę na Bliskim Wschodzie, finansując terrorystów, z którymi walczymy - Thomas Boone Pickens lubi mówić prawdę prosto w oczy. Teksańczyk, który dorobił się na czarnym złocie, od trzech lat prowadzi kampanię na rzecz uniezależnienia się Stanów Zjednoczonych od sprowadzanej z zagranicy ropy. Przyszłość widzi w energii odnawialnej - wietrze oraz promieniach słonecznych. Sporą część majątku już przeznaczył na urzeczywistnienie tej wizji.W pięciu hrabstwach Teksasu powstaje budowana przez niego największa na świecie farma wiatrowa, na której stanie docelowo 2,7 tys. turbin. Już ustawiono prawie 700, za które Pickens zapłacił z własnej kieszeni 300 mln dol. Całość inwestycji - która rocznie będzie produkować 4 MW energii elektrycznej, co przekłada się na prąd dla 1,5 mln domów - ma kosztować nawet 10 mld dol. Szuka więc partnerów, bo sam nie podoła kosztom budowy Mesa Power LP.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.