Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Przedsiębiorcy szukają pieniędzy na zieloną energię

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

NA PREFERENCYJNE POŻYCZKI dla firm inwestujących w energię odnawialną jest jeszcze 1,2 mld zł. Do tej pory pomoc dostało jednak tylko kilkanaście przedsiębiorstw

140 firm, czyli prawie dwa razy tyle co rok temu, złożyło wnioski o preferencyjne pożyczki na inwestycje w odnawialne źródła energii (OZE). Do podziału jest 1,2 mld zł. Konkurs rozstrzygnie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

Do tej pory przedsiębiorcy nie byli zainteresowani zieloną energetyką. NFOŚiGW przyznał na takie inwestycje zaledwie kilkanaście pożyczek o wartości 300 mln zł z 1,5 mld zł, jakie miał do rozdysponowania w ramach rządowego programu wspierania inwestycji w OZE na lata 2009 - 2012.

- Dotychczasowe wykorzystanie środków w ramach tego programu jest niepokojąco niskie - mówi Szymon Żółciński z firmy doradczej Accreo Taxand.

Jego zdaniem przyczyn należy upatrywać w restrykcyjnych warunkach dostępu do pożyczek. Powodują one, że duża liczba firm nie dostaje wsparcia. W ubiegłym roku wnioski o pieniądze złożyło 87 firm, z czego przez konkurs udało się przebrnąć zaledwie 10.

Jeśli w tym roku będzie podobnie, to realizacja całego programu stanie pod znakiem zapytania. Tym bardziej że zgłoszone we właśnie zakończonym naborze projekty nie są nowe. Michał Turczyk, menedżer w Delloite, twierdzi, że wystartowały w nim firmy, które już wcześniej starały się o unijne dotacje w ramach programu Infrastruktura i Środowisko. - Nie patrzą one z entuzjazmem na wsparcie oferowane przez NFOŚiGW. Jednak przedsiębiorcy mieli przygotowaną dokumentację, więc zdecydowali się wziąć udział w naborze - mówi Michał Turczyk.

Inaczej widzi to sam fundusz. - Nie mamy czego finansować - mówi nam wprost Jan Rączka, prezes NFOŚiGW. Wyjaśnia, że zgłaszane dotąd w konkursach projekty były w większości nieprzygotowane, a inwestorzy nie radzili sobie z uzupełnieniem dokumentacji. Mieli problemy z niezbędnymi dla takich projektów badaniami środowiskowymi czy też z uzyskaniem pozwoleń na budowę.

Dlatego fundusz zmienił zasady gry. Według prezesa nie daje on już pożyczek na realizację inwestycji, ale przyznaje promesy. Firmy, które wystartowały w zakończonym właśnie naborze, będą miały 15 miesięcy na przygotowanie dokumentacji i uruchomienie projektów.

NFOŚiGW zdecydował się też na uruchomienie nowego rodzaju wsparcia, które jest finansowane z tego samego źródła co pożyczki na OZE. Chodzi o dotacje i pożyczki na inwestycje w oszczędność zużycia energii, które są dostępne od tego tygodnia.

Wsparcie dla inwestycji w farmy wiatrowe czy biogazownie trudno określić jako sukces. Nie jest to jednak całość rządowego programu wsparcia inwestycji w OZE. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w jego części adresowanej do osób indywidualnych.

Od połowy ubiegłego roku mogą one starać się o dopłaty do zakupu kolektorów słonecznych. Ten instrument cieszył się w ubiegłym roku bardzo dużym zainteresowaniem. - Ludzie ustawiali się w kolejkach, bo były to dotacje do kwoty kredytu, a nie preferencyjne pożyczki - wyjaśnia Anna Żyła, główny ekolog Banku Ochrony Środowiska - jednego z sześciu banków współpracujących z funduszem przy wspieraniu kupna solarów.

W ubiegłym roku wpłynęło do niego 840 wniosków na ponad 12 mln zł. BOŚ spodziewa się, że w tym roku będzie ich jeszcze więcej.

@RY1@i02/2011/007/i02.2011.007.000.012a.001.jpg@RY2@

Zainteresowanie pożyczkami na inwestycje w odnawialne żródła energii

Mariusz Gawrychowski

mariusz.gawrychowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.