Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Powinniśmy uczyć się gazowej polityki od Rosjan

28 czerwca 2018

Udokumentowane zasoby gazu w Polsce topnieją. Do tej sytuacji doprowadziły wysoka dywidenda pobierana z PGNiG przez Skarb Państwa i polityka taryfowa URE. Struktura taryf ukrywa tzw. subsydiowanie skrośne: osoby używające gazu do ogrzewania mieszkań płacą za niego o 25 gr za 1 m sześc. mniej, niż powinny

W zeszłym roku Polska pozyskała 1,2 mld m sześc. nowych złóż gazu. Tymczasem wydobycie sięgnęło 5,7 mld m sześc. W efekcie krajowe zasoby zmalały do 63 mld m sześc., choć jeszcze osiem lat temu było ich aż o 20 mld m sześc. więcej. Dla porównania w Rosji Gazprom udostępnił w 2011 r. 720 mld m sześc. nowych złóż przy wydobyciu rzędu 513 mld m sześc. To ciekawe, bo skala nakładów poszukiwawczych w 2011 r. w Gazpromie była niewiele wyższa niż w PGNiG - odpowiednio 158 km i 49,3 km wierceń. Gazprom uzyskał jednak przyrost zasobów i potrafi nadążyć z ich odtwarzaniem; PGNiG - nie.

Rosjanie nieco zmienili politykę. Szefem poszukiwań w Gazpromie mianowano energicznego bankowca, który wprowadził nowe zasady - inwestycje w obszary poszukiwawcze muszą być sfinansowane wieloletnimi kontraktami typu take-or-pay zawartymi z odbiorcami (zapis kontraktowy, według którego klienci, którzy nie odbiorą zamówionego gazu, i tak muszą za niego zapłacić). Tak postępują koncerny.

A co z PGNiG? Dywidenda w 2011 r. wyniosła aż 708 mln zł. To 164 mln zł na każdy 1 mld m sześc. wydobytego gazu. Dywidenda wypłacona przez rosyjskich gigantów Gazprom i Novatek to razem 109,2 mld rubli, czyli ledwie 20 mln zł na 1 mld m sześc. wydobytego gazu. Skarb Państwa sam ogałaca więc PGNiG z reszty środków. Dodatkowo spółka ponosi straty na polityce taryfowej prowadzonej przez regulatora. Chodzi o dotowanie gazu importowanego z Rosji tanim gazem krajowym, jak również zaniżone stawki taryfy dla podmiotów używających gazu do celów ogrzewania zimą i to o przynajmniej 25 gr/m sześc.

Moim zdaniem trzeba dziś zacząć oszczędzać polskie złoża, a zachęcać do importu gazu, przynajmniej do czasu, gdy będą pozyskane nowe zasoby. W XV wieku Polska była czołowym państwem, w którym system regulacji górnictwa był wzorem dla innych krajów, a dochody z tego źródła stanowiły podwalinę potęgi. 600 lat później jesteśmy dziwacznym kuriozum wobec światowego sektora wydobywczego.

@RY1@i02/2012/226/i02.2012.226.00000130e.802.jpg@RY2@

mat. prasowe

Piotr Syryczyński, konsultant w firmie WS Atkins

Piotr Syryczyński

konsultant w firmie WS Atkins

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.