Transport po Bałtyku: dużo wolniej i drożej
Na redukcji emisji spalin na Bałtyku zyskają statki rosyjskie i transport lądowy. Kosztem unijnych armatorów. Koszty frachtu wzrosną o 40 - 50 proc.
1 stycznia 2015 r. zacznie obowiązywać unijna dyrektywa ograniczająca zawartości siarki w paliwie żeglugowym spalanym na wodach Morza Bałtyckiego. Choć już dziś na tym akwenie obowiązują normy ponadtrzykrotnie wyższe niż w innych regionach świata, to Parlament Europejski przegłosował ich radykalne zaostrzenie. Eksperci są zgodni - nowe przepisy spowodują radykalne zmiany w transporcie morskim w tym regionie. Do nowych przepisów na Bałtyku przygotowanych jest bowiem może z 200 statków (dziennie po tym akwenie pływa ponad 1500 jednostek). Modernizacja innych będzie kosztowna, a w przypadku starszych jednostek - niemożliwa. Szwedzi wydatki swojego kraju szacują na 3 mld euro rocznie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.