Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Dlaczego ropa tanieje, a tankowanie nie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Za wysokie ceny benzyny odpowiadają słaby złoty, podatki, koncerny paliwowe i rząd. Choć w ciągu czterech lat cena ropy spadła o ponad 20 proc., to paliwa w Polsce, zamiast stanieć, podrożały, i to aż o jedną czwartą

Choć w ostatnich dniach notowania ropy naftowej osiągnęły półroczne minimum, to benzyna na polskich stacjach od początku roku zdrożała o około 5 proc. Mimo sporadycznych obniżek cen w detalu na odwrócenie tej niekorzystnej tendencji nie mamy co liczyć.

Z takim pozornym paradoksem mamy do czynienia już od kilku lat. W lipcu 2008 r. baryłka ropy osiągnęła historyczny rekord - płacono za nią 147 dol. Dziś kosztuje o ponad 30 dol. mniej - niecałe 110 dol. W ślad za tymi ruchami cenowymi nie poszedł jednak nasz rodzimy rynek paliw. W tym czasie benzyna na stacjach w Polsce zdrożała o 25 proc., z 4,70 do 5,86 zł/l. Z danych E-petrol wynika, że podobny był wzrost cen hurtowych - o ponad 24 proc. zdrożały benzyny i o ponad 23 proc. olej napędowy. Powód? Słaby złoty.

Amerykański dolar, czyli waluta, którą płaci się za ropę, zdrożał w stosunku do lipca 2008 r. o 58 proc., z 2,07 zł do 3,41 zł. W efekcie cena surowca liczona w złotych w ciągu tych czterech lat również skoczyła - o 54 proc. - z 244,36 za baryłkę do 376,34 zł.

- Takie zestawienie pokazuje, jak istotnym czynnikiem dla polskiego rynku jest to, że ropa rozliczana jest w dolarach - podkreśla Jakub Bogucki, analityk E-petrol.

Szacuje się, że cena paliwa w ok. 60 proc. skorelowana jest właśnie z ceną baryłki przeliczaną po aktualnym kursie (z dolarów na złote). Pozostałe składniki ceny to przede wszystkim podatki oraz marża rzędu 4 - 8 proc. One mają również spory wpływ na podwyżki na stacjach.

Jak wyjaśnia Jakub Bogucki, obecnie 18,7 proc. ceny paliwa stanowi VAT, od 1,6 proc. w przypadku benzyny do 4,3 proc. w przypadku diesla - opłata paliwowa, zaś odpowiednio 26,5 i 20,8 proc. akcyza. - Te obciążenia podatkowe miały znaczenie dla wzrostu cen. Podwyższono opłatę paliwową, wzrosła też akcyza, i to - w przypadku diesla - o ponad 160 proc. - tłumaczy. W minionym roku rząd podwyższył także stawkę VAT z 22 do 23 proc.

- Czynnikiem nie do pominięcia są także kwestie biokomponentów, które koncerny muszą dodawać do paliw - dodaje analityk E-petrol. Udział tych dodatków rośnie z roku na rok, co podnosi koszty produkcji benzyn i diesla. Szacuje się, że na spełnienie ustawowych wymogów biopaliwowych krajowe koncerny wydają nawet 1 mld zł rocznie.

Jak tłumaczy Andrzej Szczęśniak, niezależny ekspert rynku naftowego, na ceny paliw mają wpływ także rafinerie i stacje. Te pierwsze zarabiają na produkcji znacznie lepiej niż w 2008 r. W ciągu czterech lat marża koncernów wzrosła o 33 gr, z 15 do 48 gr.

Ekspert przekonuje, że także stacje paliw mają się lepiej - wcześniej zarabiały na każdym litrze paliw 20 gr, obecnie mają o 11 gr więcej. Jak podkreśla Szczęśniak, w sumie od naftowego szczytu cenowego cena benzyny skoczyła o 1,16 zł/l. Najwięcej, bo o 45 gr, wzrósł udział ceny ropy w litrze paliwa. Marże rafinerii i stacji skoczyły w sumie o 44 gr/l. VAT i podatki kwotowe do każdego litra dołożyły w ciągu niecałych czterech lat kolejne 27 gr.

@RY1@i02/2012/096/i02.2012.096.00000100e.804.jpg@RY2@

W ciągu czterech lat przez słabego złotego litr benzyny zdrożał o 1,16zlł

W ciągu czterech lat marża koncernów wzrosła 0 200 proc.

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.