Dziennik Gazeta Prawana logo

Atom budzi coraz większe obawy w Azji

27 czerwca 2018

Energetyka

Informacja o tym, że z tajwańskiej elektrowni atomowej przez trzy lata wyciekała skażona woda, to kolejne wydarzenie w regionie podważające wiarę w energetykę jądrową. Dla wysoko rozwiniętych i pozbawionych surowców państw Azji Wschodniej - Japonii, Korei Południowej czy Tajwanu - miała być ona źródłem taniej energii. Obecnie stała się źródłem problemów.

Według opublikowanych wczoraj wyliczeń tajwańskiej Rady Planowania Gospodarczego i Rozwoju wstrzymanie budowy czwartej na wyspie elektrowni atomowej i zamknięcie trzech istniejących zmniejszyłoby PKB tego kraju o równowartość 3,1 mld dol. amerykańskich (0,65 proc.) i spowodowałoby likwidację prawie 19,5 tys. miejsc pracy. Takie rozwiązanie jest jednak możliwe, bo w tajwańskim parlamencie trwa burzliwa debata na temat rozpisania referendum w sprawie rezygnacji z energii atomowej. Tymczasem w piątek jej przeciwnicy dostali do ręki poważny argument - ujawniono, że z należącej do państwowej Taiwan Power Company elektrowni atomowej Jinshan od trzech lat wyciekała skażona materiałami radioaktywnymi woda. Wprawdzie według zapewnień jej kierownictwa wyciek był jedynie wewnątrz, a wodę zbierano, więc nie było mowy o skażeniu środowiska, ale nie uspokoiło to atmosfery wokół elektrowni. Tym bardziej że mieszkańcy regionu wciąż mają w pamięci katastrofę w japońskiej Fukushimie z marca 2011 r.

Zresztą w Fukushimie sytuacja wciąż daleka jest od zadowalającej. W zeszłym tygodniu ujawniono, że z elektrowni wciąż wycieka 300 ton radioaktywnej wody dziennie, na dodatek wyszło na jaw, że jej operator, firma TEPCO, wiedziała o tym problemie. Po będącej efektem trzęsienia ziemi i tsunami katastrofie w Fukushimie większość japońskich elektrowni została zamknięta.

Problemy z bezpieczeństwem nuklearnym są też w Korei Południowej, gdzie prowadzone jest śledztwo w sprawie wydawania certyfikatów bezpieczeństwa dla elektrowni w zamian za łapówki.

Na Tajwanie elektrownie atomowe zapewniają 18,4 proc. potrzeb energetycznych kraju, w Japonii przed 2011 r. ten odsetek wynosił 30 proc., w Korei Południowej zaś energia atomowa stanowi jedną trzecią zużycia.

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.